Mój ś.p. Ojciec chorował na cukrzycę i miał nadciśnienie. Nikt nie był zaskoczony, bośmy byli i jesteśmy rodziną "cukrzyków". To było dawno temu, więc Mama zabraniała Mu przede wszystkim boczku, smalcu, tłustej kiełbasy (choć swojska) i paru innych rzeczy. Ale podsuwała wszystko, co miało...wysoki IG (indeks glikemiczny), bo wtedy medycy byli święcie przekonani, że kaszka... Czytaj dalej →
A może by tak…, czyli kilka prostych słów na Nowy Rok.
W końcu mamy sytuację (od parunastu godzin), w której rządzący muszą przytaknąć opozycji i vice versa. I nie chodzi o zaspy na stacji kolejowej w Mławie. To coś bardziej oczywistego – mamy Nowy Rok, Anno Domini 2026! Rok, w którym wszyscy oczekujemy rzeczy niezwykłych. Jeden z tych, które zdecydują o naszych losach. Pamiętacie to??? I... Czytaj dalej →
My nie gadamy, a robimy…z was idiotów!
Bitwa na słowa trwa! Ale czy nie kryje się za nią coś poważniejszego i bardziej groźnego??? Robimy, a nie gadamy! Piękne hasło? Z pozoru tak, ale budzi jednak wątpliwości. Bo czasem gadanie to wspaniała robota. Tak jest choćby w przypadku nauczycieli czy wykładowców. Ale mamy jeszcze inną możliwość – może ono być starannie ukrywaną robotą... Czytaj dalej →
Kiedy barany zobaczą coś więcej niż remont owczarni?
Skąd ten tytuł? Przez całe lata do uroczego, drewnianego kościółka w mojej wsi przyjeżdżał pewien ksiądz, który w niedzielne przedpołudnia odprawiał w nim mszę. Dla wielu starszych mieszkańców było to wybawieniem, gdyż do kościoła parafialnego trzeba było jechać/iść aż 7 km. Był (zm. w 2021 r.) wielkim Patriotą i zawsze w swych kazaniach wplatał wątki... Czytaj dalej →
Coś optymistycznego?
Wierzyć w nas, zaczynam wierzyć w nas – Kasia Kowalska https://www.groove.pl/kasia-kowalska/cos-optymistycznego/piosenka/919132 A może właśnie to jest nasz największy grzech? Grzech polegający na uwierzeniu tym wszystkim demiurgom, że jest inaczej, a w rzeczywistości świat jest dalej prosty i opiera się o normalnych ludzi? Chyba właśnie tak jest. Walić ich, to my jesteśmy solą tej ziemi i... Czytaj dalej →
Dbaj o siebie czyli od czego zależy powodzenie „terapii”: nie bądź jak Don Kichot – unikaj „walki z cholesterolem”!
O jednej z najważniejszych substancji w naszym metabolizmie pisałem już wielokrotnie. Można sobie odświeżyć pamięć szukając notek w zakładce „ZDROWIE”. Było już tam prawie wszystko, w tym o jednej z najgroźniejszych grup „współczesnych leków” – statynach. Dziś spróbuję opowiedzieć o tym, jak – moim zdaniem – wygląda prawdziwa rola tego prawdziwego dobroczyńcy. Popatrzmy najpierw na... Czytaj dalej →
Dbaj o siebie, bo medycy tylko walczą z problemami, które sami stworzyli
Żyjemy w morzu prawdopodobieństw, stąd o naszym stanie, zdrowiu i chorobie decydują miliony czynników. Żaden złoty guzik nie działa, zaś materialistyczny redukcjonizm jest toporną próbą udowodnienia determinizmu, który rządzi wszystkimi mechanizmami, także w naszym organizmie. Prawda jest bardziej okrutna. Otóż wszelkie obserwacje i eksperymenty pokazują, że sytuacja jest daleko bardziej skomplikowana. Ta niewyobrażalna sieć powiązań... Czytaj dalej →
Zamieni stryjek….?
Wszystko się wali! Ale tym razem wszędzie! I u nas, i na świecie. A to pokazuje, że my mamy do czynienia z kimś więcej, niż tylko z namiestnikiem Niemiec. Jest źle! No bo niby czym są pojawiające się u nas banalne scenariusze o wymianie Tuska na głupszego: https://wpolityce.pl/polityka/741163-petru-w-ciagu-kilku-miesiecy-moze-dojsc-do-zmiany-premiera. Przecież to tylko bzdety! Mamy ogromny problem.... Czytaj dalej →
Rząd przetrwa 12 rund czy będziemy mieli ciężki nokaut?
Tusk to facet, o którego karierę bili się i Merkel, i Scholz, i Ursula, i...Putin. Właśnie takiego zawodnika nad Wisłą potrzebowali. Po drodze „utrącili” jednego z Kaczyńskich i rozmiękczali na maksa Dudę. Wszystko szło zgodnie z planem, lecz zupełnie niespodziewanie trafili na Polaka z krwi i kości – „boksera” i „kibola” w jednym. Mało tego,... Czytaj dalej →
Nasz „bokser” idzie jak burza?
Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: „Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?” Jezus mu odrzekł: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Mt 18,21-19,1 Pod koniec lat 1980., Lieserl, córka sławnego geniusza, przekazała Uniwersytetowi Hebrajskiemu 1400 listów napisanych przez Ojca z... Czytaj dalej →
