To idzie młodość?

W najnowszej historii naszej umęczonej i rozdartej konfliktami Ojczyźnie mamy do czynienia z mrowiem paradoksów. Symbolem „Solidarności” jest TW „Bolek”, pierwszym prezydentem wolnej Polski zostaje tow. Jaruzelski, zaś za najlepszego piastującego to stanowisko po 1989 r. uważamy TW „Alka” Kwaśniewskiego. Jedynym politykiem „europejskiego formatu" i wzorem prawdomówności jest Tusk. Prawnik i poeta, niejaki Wiech, jest... Czytaj dalej →

Czy naprawdę o „take Polske” walczył Wałęsa?

Wszyscy, no może tylko wielu z nas, emocjonujemy się wyborami następcy Hołowni w Polsce 2050. Dlaczego? Ot choćby z tego względu, że jest to w tym momencie najbardziej niestabilny element układanki, która jest bazą słynnej już na całym świecie, a w UE na pewno, „demokracji walczącej”. Gdy się przyjrzymy sytuacji wydaje się, że to jest... Czytaj dalej →

Przyznać się, kto przestał jeść boczek w ukryciu?

Mój ś.p. Ojciec chorował na cukrzycę i miał nadciśnienie. Nikt nie był zaskoczony, bośmy byli i jesteśmy rodziną "cukrzyków". To było dawno temu, więc Mama zabraniała Mu przede wszystkim boczku, smalcu, tłustej kiełbasy (choć swojska) i paru innych rzeczy. Ale podsuwała wszystko, co miało...wysoki IG (indeks glikemiczny), bo wtedy medycy byli święcie przekonani, że kaszka... Czytaj dalej →

My nie gadamy, a robimy…z was idiotów!

Bitwa na słowa trwa! Ale czy nie kryje się za nią coś poważniejszego i bardziej groźnego??? Robimy, a nie gadamy! Piękne hasło? Z pozoru tak, ale budzi jednak wątpliwości. Bo czasem gadanie to wspaniała robota. Tak jest choćby w przypadku nauczycieli czy wykładowców. Ale mamy jeszcze inną możliwość – może ono być starannie ukrywaną robotą... Czytaj dalej →

Kiedy barany zobaczą coś więcej niż remont owczarni?

Skąd ten tytuł? Przez całe lata do uroczego, drewnianego kościółka w mojej wsi przyjeżdżał pewien ksiądz, który w niedzielne przedpołudnia odprawiał w nim mszę. Dla wielu starszych mieszkańców było to wybawieniem, gdyż do kościoła parafialnego trzeba było jechać/iść aż 7 km. Był (zm. w 2021 r.) wielkim Patriotą i zawsze w swych kazaniach wplatał wątki... Czytaj dalej →

Dbaj o siebie czyli od czego zależy powodzenie „terapii”: nie bądź jak Don Kichot – unikaj „walki z cholesterolem”!

O jednej z najważniejszych substancji w naszym metabolizmie pisałem już wielokrotnie. Można sobie odświeżyć pamięć szukając notek w zakładce „ZDROWIE”. Było już tam prawie wszystko, w tym o jednej z najgroźniejszych grup „współczesnych leków” – statynach. Dziś spróbuję opowiedzieć o tym, jak – moim zdaniem – wygląda prawdziwa rola tego prawdziwego dobroczyńcy. Popatrzmy najpierw na... Czytaj dalej →

Dbaj o siebie, bo medycy tylko walczą z problemami, które sami stworzyli

Żyjemy w morzu prawdopodobieństw, stąd o naszym stanie, zdrowiu i chorobie decydują miliony czynników. Żaden złoty guzik nie działa, zaś materialistyczny redukcjonizm jest toporną próbą udowodnienia determinizmu, który rządzi wszystkimi mechanizmami, także w naszym organizmie. Prawda jest bardziej okrutna. Otóż wszelkie obserwacje i eksperymenty pokazują, że sytuacja jest daleko bardziej skomplikowana. Ta niewyobrażalna sieć powiązań... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑