Dziś, w poniedziałek 22 marca, o 22.24 rozpoczęła się najpiękniejsza pora roku! Mnie zawsze będzie kojarzyć się z przylotami i śpiewem ptaków. Jest coś fantastycznego w tym, że każdy dzień przynosi coś nowego, a wiosenny koncert staje się wręcz oszałamiający. A gdy dołącza do niego chór żab, mamy do czynienia z najprawdziwszym fenomenem NATURY! I ten jedyny w swoim rodzaju zapach lasu…Bardzo, bardzo dawno temu napisałem coś takiego.

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to Ty!
Wiosna! Dźwięk tego magicznego słowa działa jak potężny bodziec. Ileż wspomnień, ile myśli, ile słów! Czym właściwie jest wiosna? W czym tkwi jej magia?
Życiodajna kula – Słońce. Przed nią nie umknie ani jedna gwiazdka śniegu, ani jedna grudka lodu…Czuję na twarzy jej promienie.
Z radością patrzę, jak tu i ówdzie zaczynają nieśmiało wystawać spod śniegu czarne grudki ziemi. I delikatnie szemrze pierwszy strumyk. I coraz śmielej połyskują białe, puszyste bazie, które wyrosły jakby na przekór wszystkiemu. Migocące wokół promyki igrają w milionach kryształków śniegu. Baśniowy obrazek…
Jakże pięknie brzmi śpiew bogatki! Trznadel, skowronek…prawdziwe szczęście! Nabrzmiewające pąki drzew, lepkie i pachnące, tętnią rozwijającym się życiem…Jeszcze chwila i wybuchną oszałamiającą zielenią w oparach rześkiej, aromatycznej mgły. Czuję się częścią Natury, chcę ją zrozumieć i wraz z Nią odtańczyć szalony taniec radości!
Przygniatająca wszystko wiosenna zieleń mieni się mnogością odcieni. Jakby spadła wprost z nieba, zatrzymując się wszędzie, osiadając na każdej gałązce, w każdym zakątku…I coraz śmielej pojawiają się kolejne kolory. Rozrzucone na zielonym kobiercu białe, czerwone, niebieskie, pomarańczowe, żółte, purpurowe, fioletowe plamki tworzą zachwycające kompozycje…
A symfonia PRZYRODY to coś wręcz niebiańskiego. Wstęp wolny! Upajam się, jedynym w swoim rodzaju, pięknem, najpiękniejszym z pięknych. Zielone liście drzew grają swą odwieczną pieśń, jakże autentyczną i urokliwą. I na jej tle ptasia orkiestra!
Słuchać fletów kosa, rozumieć śpiewaka, porozmawiać z rudzikiem, odpowiedzieć kukułce…Snuć refleksje i wspomnienia, słuchając niekwestionowanego króla – słowika szarego. Zaśpiewać ze wszystkimi piękny, wiosenny koncert. Ogarnąć wszystko umysłem, stanąć oko w oko z Prawdą, Pięknem i Miłością, które KTOŚ nam podarował!
listopad 1975
Wszystkim moim Czytelnikom życzę w tych naprawdę trudnych i dziwnych czasach pięknych, wiosennych przeżyć. Cieszmy się, że mamy u nas pory roku…

Dodaj komentarz