Plastikowa rewolucja wybuchła w latach 1950. Z biegiem lat plastik był coraz tańszy, i coraz mniej śmierdzący. Do jego produkcji zaczęto wykorzystywać nowe komponenty mające zapewnić mu trwałość, plastyczność, przejrzystość, połysk i wytrzymałość na wysokie temperatury. Plastik jest trwały, nie tłucze się, nie zmienia smaku produktów, łatwo się go myje…,same plusy. Zwłaszcza, gdy minusy pojawiają się dopiero po latach…
Na czym polega problem?
Otóż mamy dowody, że związki wykorzystywane (jako plastyfikatory i półprodukty) w produkcji tworzyw sztucznych, farb, lakierów, smarów, uszczelniaczy czy pestycydów mogą znacząco wpływać na nasze zdrowie. Gdy widzimy w składzie czy na etykietach plastikowych opakowań takie nazwy jak bisfenol A (BPA) czy ftalany powinna zapalać nam się czerwona lampka.

Największe kontrowersje wzbudza bisfenol A (BPA) – związek z grupy fenoli, wykorzystywany w produkcji poliwęglanów, żywic epoksydowych i papieru termoczułego. W 1970 r. na świecie wyprodukowano 45 tysięcy ton BPA, a w 2004 r. – aż 3 mln.
Znajduje się on w butelkach i innych opakowaniach plastikowych do żywności, zabawkach, szczoteczkach do zębów, powłokach wnętrza puszek, woreczkach służących do gotowania ryżu i kasz oraz paragonach kasowych. Jest stosowany jako przeciwutleniacz w produktach spożywczych i kosmetykach. Używa się go do produkcji płyt CD, monitorów komputerowych i reflektorów samochodowych.
Do organizmu trafia drogą pokarmową (z plastikowych opakowań i puszek do żywności), oddechową (pracownicy fabryk produkujących plastik, farby, lakiery, kleje czy papier do kas fiskalnych) i przez skórę (paragony kasowe, plastikowe zabawki).
Najbardziej narażeni są…kasjerzy. W jednym z badań analizowano paragony z kilku sieci (JYSK, Pepco, Auchan, Kaufland, Castorama, Biedronka, Amazon i Rossmann). Jedynie w sieci JYSK paragony były wolne od BPA. Tymczasem kasjerka podczas 8 h pracy dotyka około 400 paragonów, a przenikalność bisfenolu przez skórę wynosi aż 46%.
Badania wykazały, że przeciętny Belg rocznie wydala z moczem 132 mg BPA, Francuz – 127, a Szwed – 71 mg (norma wynosi 100 mg).
Jak unikać kontaktu z BPA?
- nie sięgaj po jedzenie i napoje w puszkach,
- wybieraj jak najwięcej żywności świeżej i niepaczkowanej,
- przechowuj żywność w pojemnikach ze szkła lub stali nierdzewnej, ewentualnie z plastiku, który nie zawiera BPA,
- wybieraj opakowania plastikowe, które nie zostały wyprodukowane z tworzyw BPA free.
Bruksela bohatersko walczy z BPA…
Jeszcze w 2007 r. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, na podstawie wyników badań sfinansowanych przez producentów BPA, podwyższył 5x wartość dziennej dawki BPA „tolerowanej” przez organizm człowieka.
Ale już w 2011 r. UE wprowadziła zakaz stosowania BPA do produkcji butelek dla niemowląt i dzieci. Nie zakazano jednak całkowicie stosowania związku w produkcji tworzyw sztucznych czy choćby opakowań do żywności.
Jednak po paru latach Sąd UE zakwalifikował BPA jako substancję wzbudzającą szczególnie duże obawy ze względu na jej szkodliwe oddziaływanie na ludzką rozrodczość (wyrok z 11 lipca 2019 r., sygn. akt T-185/17).
Wyrok nie oznacza wcale, że bisfenol A z dnia na dzień będzie musiał zniknąć z rynku. Orzeczenie daje tylko zielone światło dla KE i państw członkowskich, by wprowadzić restrykcyjne ograniczenia. Generalnie władze są zbyt powolne i nieskuteczne w swych działaniach wobec substancji niebezpiecznych dopuszczonych na rynek UE.
Nie ma wątpliwości, że wycofanie bisfenolu A to nie koniec walki z toksycznymi substancjami.
Już teraz wielu producentów zastępuje go…nie mniej toksycznym bisfenolem S, o którym już wiadomo, że zakłóca ciążę i prowadzi do poważnych konsekwencji. Sięgnięto więc po następny – bisfenol F. Ten, z kolei, obniża IQ dzieci. Więcej choćby tu: https://www.fertstert.org/article/S0015-0282(14)02351-6/fulltext
Grunt to skuteczność działania!!!
BPA i nasze zdrowie
Bisfenol A, jak się w końcu okazało, jest związkiem wysoce toksycznym. Podejrzewa się go o zwiększanie ryzyka: otyłości (gł. u dzieci do 11-12 lat), cukrzycy typu 2, chorób serca, zaburzeń układu nerwowego (nadpobudliwość, schizofrenia, depresja) i odpornościowego, dysfunkcji tarczycy i równowagi hormonów płciowych (niepłodność, niska jakość spermy, niższe libido, trudność zajścia w ciążę, niższa aktywność jajników, mała liczba dojrzewających oocytów, policystyczne jajniki, endometrioza, spadek instynktu macierzyńskiego) oraz raka prostaty i piersi.
Ponadto może:
- obniżać sprawność wątroby i nerek,
- wywoływać stres oksydacyjny i przewlekły stan zapalny,
- zaburzać prawidłową ekspresję genów,
- wywoływać astmę,
- prowadzić do uszkodzenia mózgu u niemowląt narażonych na kontakt z BPA w życiu płodowym,
- powodować zaburzenia rozwojowe (np. przedwczesne dojrzewanie), wywoływać poronienia i przedwczesny poród.
Ale mamy jeszcze co najmniej jednego wroga – ftalany, czyli sole lub estry kwasu ftalowego. Stosuje się je w celu poprawienia cech użytkowych tworzyw sztucznych, które stają się wytrzymalsze, trwalsze i bardziej elastyczne. Są wykorzystywane do produkcji plastikowych zabawek i opakowań, narzędzi medycznych, materiałów budowlanych, farb, lakierów i kosmetyków.
Ftalany naruszają funkcjonowanie układu dokrewnego, w tym tarczycy. Prenatalna ekspozycja na nie (mogą one przekraczać barierę łożyskową) zakłóca rozwój mózgu (gł. móżdżku), co prowadzi do deficytu zdolności motorycznych (problemy z pisaniem i korzystaniem z urządzeń elektronicznych oraz koordynacją ręka-oko), agresji i nadpobudliwości (ADHD?).
Inne badania pokazują ich związki z otyłością, hamowaniem syntezy testosteronu (wady wrodzone narządów płciowych chłopców, oligospermia, rak jąder), endometriozą, opornością na insulinę oraz uszkodzeniami wątroby, nerek i serca.
Plastik gorszy niż nasz największy wróg – cholesterol? Nie chce się wierzyć…
To jeszcze nie wszystko, w kolejnym wpisie wrócimy…do płci.

Dodaj komentarz