O stanie medycyny pisałem już wielokrotnie i zwykle krytycznie. Chyba trudno się dziwić? Nieustannie znajduję źródła, które stawiają ją w bardzo złym świetle. Przypomnę tylko ponurą historię dotyczącą stosowania respiratorów u chorych, którym zdiagnozowano zakażenie covidem ( https://lornetkawsieci.com/2023/05/19/covid-terapia-czyli-instrukcja-zabijania/) i jedną z ostatnich notek o medyczno-lekarskich przyczynach zgonów (https://lornetkawsieci.com/2023/07/30/dr-kildare-czy-dr-kidler-zwany-killerem/).

Dziś wpadło mi w ręce kilka kolejnych rzeczy. Pierwsza jest absolutnie porażająca. Według najnowszych badań przeprowadzonych przez Johns Hopkins School of Medicine, błędna diagnoza medyczna przyczynia się w USA do śmierci lub trwałego kalectwa około 795 000 osób rocznie. 371 000 z nich umiera (120 000 więcej niż w 2013 r.), zaś 424 000 doświadcza trwałej niepełnosprawności. Jednak szacuje się, że liczba ta raczej przekracza 1 000 000! Pięć najczęściej błędnie diagnozowanych chorób to udar, posocznica, zapalenie i rak płuc oraz choroba zakrzepowo-zatorowa żył. I – uwaga! – sugeruje się, by to potencjalne ofiary przejmowały inicjatywę, która…zmniejszy ryzyko błędnej diagnozy fachowca. To pacjent ma zapytać:
- co jest i co – ewentualnie – może być przyczyną mojego problemu?
- kiedy otrzymam wyniki badań i co mogę zrobić, aby je śledzić?
I to od nas, a nie przemądrzałych, cynicznych i zarozumiałych „specjalistów”, ma zależeć skuteczność opieki zdrowotnej. W sumie coś w tym jest. W końcu do szpitala wybieramy się z własnymi piżamami, sztućcami, pieniędzmi na rozrywkę (oglądanie tv), lekami etc. A w międzyczasie guglujemy tak skutecznie, że o chorobie „wiemy” więcej niż personel oddziału łącznie. Ale za to nam już raczej nie dziękują, bo cóż taki „doktor Google” może wiedzieć o medycynie?
Ale najlepsze w cytowanym źródle jest to: Chociaż liczby złych diagnoz brzmią katastrofalnie, w rzeczywistości taka sytuacja dotyczy ok. 0,1% pacjentów. Ano skorzystajmy z matematyki na poziomie III klasy podstawówki i policzmy. Jeśli milion ofiar (w zaokrągleniu) to dziesiąta część procenta, to 100% wynosić będzie chyba około miliarda? Tyle, że w USA żyje tak ze trzy razy mniej ludzi. Bo chyba jest niemożliwe, że do gabinetów trafia tam w ciągu roku 1 000 000 000 pacjentów (każdy obywatel, łącznie ze zdrowymi, trzykrotnie) i ten „milion szkód” to faktycznie margines. Już nawet nie wspominam, że lekarze mają ze wszystkich sił walczyć o każde życie, a nie je „beztrosko” kończyć https://www.poradnikzdrowie.pl/aktualnosci/5-najczesciej-zle-diagnozowanych-chorob-konczy-sie-smiercia-lub-kalectwem-aa-zneh-Fchk-hKva.html .
No i słówko o drugim źródle. A może nie, zajrzyjcie sami: https://pubmedinfo.org/2018/06/26/korupcja-medycyny-opartej-na-dowodach-zabijanie-dla-zysku/. Prawda, że już sam tytuł jest straszny?
Nie zdziwiłem się zatem, że zdecydowanie zareagowała reprezentacja młodych wilczków naszej rodzimej medycyny. Faktem jest, że do tej pory była znana była głównie ze strajku o kasę w 2017 r., ale teraz jej reakcja zdawała się dawać nadzieję. Tym bardziej, że młodzi są przecież bardziej uczuleni na krzywdę i niesprawiedliwość, a już lekarze szczególnie. Zobaczcie:
Medycyna jest dziedziną która w bezpośrednio sposób ingeruje w życie i zdrowie człowieka. W związku z tym musi być regulowana, oparta na standardach naukowych i międzynarodowych wytycznych. Walka z nieskutecznymi i niebezpiecznymi terapiami powinna być zdecydowana i systemowa. https://twitter.com/Rezydenci/status/1682449502429499398
Czy jest ktoś, kto nie zgodzi się z powyższym? Myślę, że nie. Mocne słowa, brawo rezydenci! Przecież faktycznie tyle złego się dzieje…
No to teraz przeczytajcie „Stanowisko Zarządu Porozumienia Rezydentów OZZL dotyczące medycyny alternatywnej” z dn. 20.07.2023 r. Dla nie mających zbyt wiele czasu przytaczam kluczowe fragmenty: Stosowanie metod, których brak skuteczności lub szkodliwość została naukowo udowodniona powinno być podstawą do wszczęcia postępowania. Czerpanie zysków finansowych z takich interwencji powinno być penalizowane…Podejmując działania walczące z pseudonauką należy pamiętać o zadbaniu o bezpieczeństwo personelu medycznego, które niejednokrotnie narażone na wszelkiej maści ataki ze strony proponentów alternatywnej medycyny.
Zatkało kakało??? Pomijam stronę literacką, chociaż bardzo mi się podoba efekt „wszelkiej maści” (jakbym usłyszał Gomułkę mówiącego o skarlałych kapitalistach) i „proponentów” (no, no; patrzcie, jacy z nich europejczycy), bo to dość marnym językiem napisane „wezwanie”. Ale ileż tam niewiedzy, nieuctwa, buty i najzwyklejszej ignorancji. A lepiej nie będzie, bo rosną ci u nas – jak grzyby po deszczu – nowe kuźnie medyków, ot choćby w Elblągu, Płocku czy Nowym Targu. Więc, jak już mawiał Kopernik, zły pieniądz wyprze lepszy.
A może się mylę i to tylko klasyczna gra o interesy, z kasą w tle, pełna cynizmu i obłudy? Czy przy takim założeniu tytuł notki choć trochę nabrał sensu?
Bo przecież nadzieje naszej medycyny mają i nie lada mistrzów do naśladowania. Oto wiekopomna wypowiedź najsłynniejszego wróżbity kowidowego, dra Grzesiowskiego: Zdarza się, że umierają zaszczepieni. Jednak w rozmowie z nimi dostrzegam, że umierają w poczuciu, że zrobili wszystko co mogli aby uniknąć śmierci. To zupełnie inna postawa w obliczu śmierci niż ta antyszczepionkowców. I najwybitniejszego specjalisty od największej pandemii w dziejach rodu ludzkiego, dra Sutkowskiego, który krótko – jak przystało na prawdziwego maestro wiedzy medycznej – wyjaśnia, jak rozpoznać szczep delta – Objawy mogą być bardzo różne, łącznie z brakiem dolegliwości. Głupota i beznadzieja!
Pamiętajcie jednak, że uczeń zwykle przerasta Mistrza! I bohaterowie notki faktycznie mogą tę licencję zdobyć. Wtedy optymalnym dla nas wyjściem będzie zalecenie z fotki pod tytułem. Wówczas zostaną jeszcze teleporady, ale wtedy to już naprawdę lepiej iść do jakiejkolwiek wróżki.
pozdrawiam

Dodaj komentarz