Ministra Kotula szyje sobie buty?!

W jednym z mediów ministra Kotula stwierdziła, że prace nad ustawą o równości są bardzo mocno zaawansowane. Jednocześnie do swego kluczowego pomysłu chce przekonać PSL, a nawet Konfederację. Będzie ciężko, szczególnie gdy chodzi o tych pierwszych. Dlaczego? Bo w tej przełomowej ustawie jest tyle „nowinek obyczajowych”, że osobiście wątpię. Choć ludowy lekarz już też swego czasu pokazał (pamiętacie Tygryska?), że powoli wyrasta z atmosfery zgrzebnych spotkań z elektoratem wiejskim. Jednak nie wiem, czy – pomny nieciekawych doświadczeń z reformą świadczeń emerytalnych – jeszcze raz zaryzykuje.

A o czym w ustawie ma być? Nie bardzo kumam, zresztą przeczytajcie uważnie sami, czym będzie zajmować się nasza ministra Katarzyna: przeciwdziałaniem dyskryminacji, w szczególności ze względu na tożsamość płciową, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, religię, wyznanie, światopogląd, wiek, niepełnosprawność oraz orientację seksualną. Mało? No to jeszcze to: będzie także podejmowała, wspierała lub koordynowała zadania związane z przeciwdziałaniem naruszeniom równości. W zakres jej obowiązków wejdzie także: analiza potrzeb i przygotowanie propozycji kierunków działań z zakresu przeciwdziałania naruszeniom równości; monitorowanie dobrych praktyk oraz rozwiązań dotyczących problematyki równości; inicjowanie i prowadzenie dialogu społecznego w sprawach z zakresu przeciwdziałania naruszeniom równości; promowanie, upowszechnianie i propagowanie zasady równości oraz realizacja zadań związanych z przeciwdziałaniem przemocy domowej. W wolnych chwilach spróbujcie się tego nauczyć na pamięć. https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-takiego-ministra-nie-bylo-wiemy-czym-bedzie-sie-zajmowac,nId,7219036#utm_ Aha, reformatorka będzie zmieniać jeszcze definicję gwałtu. Różne analizy na temat tego zjawiska pojawiają się u nas już od dawna https://www.amnesty.org.pl/nowy-rzad-powinien-jak-najszybciej-zajac-sie-zmiana-definicji-gwaltu-opinia-prawna/. I mamy tu poważne zaległości. Bo przecież gwałt niejedno ma imię! Przekonały się o tym boleśnie ofiary słynnego ruchu ME TOO!

Tarana Burke, twórczyni hasła „Me Too” (2006 r.)

Wydawałoby się, że pierwsza w historii naszego kraju ministra równości działa tylko we własnym interesie. Zadeklarowała bowiem, że po wprowadzeniu ustawy natychmiast wejdzie w związek partnerski, bo od 27 lat żyje na przysłowiową kocią łapę. https://kobieta.wp.pl/jest-w-wieloletniej-relacji-chce-zawrzec-zwiazek-partnerski-6980695856564736a . No i chwała Bogu!

Ale, jak przystało na prawdziwą działaczkę lewicową, optuje też za zmianą kodeksu karnego, chcąc wprowadzić doń paragrafy o karaniu mowy nienawiści. Cóż za poświęcenie!!! Chapeau bas, Pani Ministro! Rozumiem, że takiego numeru już nigdy nie zobaczymy???  https://twitter.com/Fishing_Fever69/status/1734904321890771167

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑