Chłopi rozjeżdżają traktorami terror praworządności

Wydarzenia nabierają tempa. Do roboty wzięli się rolnicy. I to w całej Europie! Co prawda w środku zimy, ale wiosna może przyjść w każdej chwili. I ta normalna, co przyniesie satysfakcję ekoidiotom, i ta polityczna, która nawiąże do pierwowzoru sprzed 200 lat: https://lornetkawsieci.com/2023/11/23/globalne-ocieplenie-eee-tam-eurokolchoz-czeka-na-kolejna-wiosne-ludow/ . A czas w Unii mamy szczególny. Zbliżają się kolejne wybory, a prognozy dla brukselskich darmozjadów są nienajlepsze. Wygląda na to, że ich idiotyczne pomysły nie wzbudziły zachwytu mas i czekają nas znaczne przetasowania. Pokazały to wszelkie sondaże i już to było powodem do niepokoju. Ale tak naprawdę liczą się fakty. A te zobaczyli z okien swoich przytulnych gabinetów w Brukseli. Tysiące traktorów, tysiące zdeterminowanych „wyborców”, wszechobecny smród, brud, ogień i dym. Nic tak nie działa na wyobraźnię. A kto ma ją nieco większą, choć tam gigantów intelektu nie uświadczysz, z pewnością pomyślał też o…szubienicach.

U nas podwórkowy dyktator, komisarze ludowi i koalicja miłości mają jeszcze większy zgryz. Chłopów trza udobruchać natychmiast! Bo za chwilę (7 kwietnia) odbędą się wybory samorządowe. Na dodatek to nasi rolnicy cierpią najbardziej. Bo oni widzą ten cały syf! Te tysiące ton spleśniałej ukraińskiej kukurydzy i pszenicy i ten bajzel na granicy. I słyszą pogróżki ukraińców. Tych samych, którzy jeszcze niedawno otrzymywali od nas wszelką pomoc. Tych samych, którzy chcą mieć u nas prawa wyborcze! I widzą coś jeszcze, co oficjalnie potwierdził sam minister rolnictwa tymi oto słowy: https://twitter.com/i/status/1758131139494170976. No i nawet chłopski rozum nie pozwala im pojąć tego, że u nas prowadzi się akcje charytatywne na rzecz głodującej Ukrainy, z której produkty rolne w ogromnych ilościach trafiają na nasze rynki.

Sytuacja rozwija się dynamicznie, dziś ruszają do boju chłopi słowaccy, których obiecał poprowadzić sam premier, oczywiście jadąc na traktorze. I najlepsze – import z Ukrainy był pretekstem (historia lubi się powtarzać – strajki w 1981 r. zaczęły się od zwolnienia ś.p. Anny Walentynowicz), teraz unijna brać rolnicza (wspomagana nawet przez pszczelarzy, nie mówiąc o normalnych obywatelach) zaczęła psioczyć na wszystkie popaprane plany urzędasów, z zielonym ładem na czele.

Nic dziwnego, że od wczoraj do rolników dołączył…Tusk (pamiętacie Zeliga Woody’ego Allena? dla niezorientowanych przypomnienie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zelig). Z niezwykłą troską pochylił się nad ich losem, wraz z szefową PE, niejaką Robertą Metsolą:  https://polityka.se.pl/wiadomosci/tusk-na-wspolnej-konferencji-z-szefowa-parlamentu-europejskiego-aa-Kx9i-mBp5-gx6C.html. Się porobiło! Tylko czy zdąży udobruchać tych co „żywią i bronią” w ciągu paru tygodni? Bo Bruksela ma czas do czerwca. A potem „się zobaczy”, co z tym fantem zrobić. Ale to już zależy od wyników wyborów.

W cieniu tych wydarzeń inni robią „swoje”. Hameryka w chaosie przedwyborczym – Trump „rozwiązuje” NATO, republikanie „dymisjonują” Joe-tetryka, zaś Putin straszy wszystkich wojną nuklearną w kosmosie https://www.wnp.pl/przemysl-obronny/waszyngton-ostrzega-przed-rosyjska-bronia-nuklearna-w-kosmosie,805015.html. Izrael krwawo rozwiązuje sprawę Hamasu i Gazy, Ukraina pada pod ciosami Rosji. I tak można długo…

Ale na naszym titaniku wszystko gra. Największym wydarzeniem kulturalnym ostatnich dni był sejmowy taniec lewicowych posełkiń.

Podobno odbyły się dwa występy z różnymi podkładami muzycznymi. Ten dla elity: https://twitter.com/i/status/1757736042302431405, zaś ten – dla gawiedzi: https://twitter.com/i/status/1757855598090104838. Ponieważ trzymam z chłopami, mnie podoba się ten drugi. A jakie cele przyświecały temu widowisku? Wytłumaczyła to jedna z „najbystrzejszych” posłanek (posełkiń?), czyli K. Jachira: Po raz pierwszy w historii w polskim Sejmie zatańczyłyśmy taniec przeciwko przemocy wobec kobiet „Nazywam się Miliard”! W tym roku tańczymy w intencji zmiany definicji gwałtu, bo tylko TAK oznacza zgodę. Jedna za miliard! Miliard za jedną!”.

Wydaje mi się, że po obejrzeniu tego występu liczba gwałtów, u nas i tak niska na tle innych krajów, spadnie praktycznie do zera. Choć jak lewicowe ministry zmienią jego definicję, to niekoniecznie!

pozdrawiam

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑