W przemówieniu wygłoszonym już ponad rok temu Putin powiedział wprost: NWO to piekielny projekt, w którym nienawiść do cywilizacji chrześcijańskiej chce stworzyć społeczeństwo niewolników podporządkowanych elitom z Davos. Upiorne społeczeństwo bez przeszłości i bez przyszłości, bez wiary i bez ideałów, bez kultury i bez sztuki, bez ojców i matek, bez rodziny i duchowości, bez nauczycieli i przewodników duchowych, bez szacunku dla starszych i bez nadziei dla naszych dzieci. https://www.interfax.ru/russia/887155 Pomijając jakiekolwiek sympatie czy antypatie, ma rację czy nie? Ilu z nas myśli tak samo? A ponieważ jest politykiem wytrawnym, zakładam, że on sam niekoniecznie w to wierzy. Ale włożył kij w mrowisko! Bo o to w sumie toczy się spór na świecie.
I uważam, że to jest właściwy punkt wyjścia do oceny sytuacji, z jaką mamy do czynienia w Polsce i Europie. Sytuacji, w której osią sporu jest „imperialna” Rosja i jej prezydent. Wszelkie decyzje, spory, połajanki czy pouczenia swe źródło mają właśnie na Kremlu.
Przykładów mamy bez liku, ale pozostańmy na krajowym podwórku. Zacznijmy od PiS-u. Kaczyńscy zawsze patrzyli spode łba na Putina, czego dowód dał nieżyjący już Lech podczas słynnej wizyty w Gruzji (2008) czy przemowy wygłoszonej w rocznicę wybuchu II wojny światowej (2009). Potem był Smoleńsk, po którym ocalały Jarosław z pewnością nie oczekiwał od Rosji niczego poza przyznaniem się do winy.
W międzyczasie (2008) wybory w USA wygrał Barack Obama, który w 2009 r. zaproponował Rosji słynny reset. Co prawda po 4 latach inicjatywa rozpadła się, ale w międzyczasie wiatr w żagle złapał Tusk, któremu kibicował Komorowski. Donald był od dawna zaprzysięgłym „fanem” i lojalnym do bólu wykonawcą poleceń Niemiec (popatrzmy na te medale!), więc zyskał pełną aprobatę Merkel.
Tymczasem Putin triumfował. Zginęło wielu wybitnych Polaków, w tym generałowie NATO. Sojusz nie kiwnął w tej sprawie palcem, Barack nabrał wody w usta, a Nord Stream rósł jak na drożdżach. W 2011 r. oddano pierwszą nitkę, rok później – drugą. Tusk poczuł się w jednej chwili wielkim graczem. Oddał ruskim śledztwo, gnoił przeciwników, zaś ze swych szeregów usuwał niewygodnych. No i bez zgody partnerów z UE nawiązywał kontakty ze służbami Rosji. Stał się jeszcze większym reseciarzem niż sam Barack. Angela tylko zacierała ręce. Przy takich dostawach gazu i ropy z Rosji można było zamykać nawet elektrownie jądrowe (decyzja z 2011 r.) czy przyjmować tłumy uchodźców (od 2015 r.). Także dzielić i rządzić w całej Unii. Donald promieniał i zachęcał do bezwarunkowej współpracy z Rosją: https://twitter.com/i/status/1502940360347115521. A na Kremlu stał się „naszym człowiekiem w Warszawie” https://wpolityce.pl/media/593777-nasz-czlowiek-w-warszawie-odswieza-pamiec-wideo. Widzieli to nie tylko u nas. Nic dziwnego, że w końcu pewien Rumun wygarnął mu prosto między ślepia: byłeś sojusznikiem Putina, z Merkel jesteście na liście hańby (https://wpolityce.pl/polityka/589747-rumunski-polityk-do-tuska-byles-sojusznikiem-putina).
Cóż zatem się stało, że w ciągu zaledwie kilku ostatnich tygodni Tusk stał się zaciekłym wrogiem Putina, a największą ruską onucą stał się Macierewicz? https://wiadomosci.wp.pl/tusk-petla-informacji-jakie-gromadzimy-zaciska-sie-wokol-macierewicza-7029661552515776a. Skąd te niewiarygodne wolty?
Wróćmy do Putina, a nawet Rosji w ogóle. Oni naprawdę potrafią namieszać. Wiadomo z pewnych źródeł, że Związek Radziecki (ZSRR) finansował ruchy „ekologiczne” na zachodzie już od lat 1970. Protesty przeciwko elektrowniom atomowym, rakietom Cruise, bazom amerykańskim…Putin robi to samo, a zachodni idioci przez całe lata tego nie widzieli, albo widzieć nie chcieli https://raportcsr.pl/die-welt-zachodnie-organizacje-broniace-klimatu-byly-wspierane-pieniedzmi-z-moskwy-komentarz/ i https://www.money.pl/gospodarka/putin-oplacal-ekologow-by-zablokowac-zachod-przekazal-82-mln-euro-6751344305978304a.html. Bo „grać to trzeba umić”! Tym bardziej, że Putin nie po to opłaca aktywistów „ekologicznych”, żeby nie odzyskał kasy z wielokrotnym przebiciem. Dociekliwi pytają wprost: czy spiskował on z eko-oszołomami, aby powstrzymać brytyjskie szczelinowanie i uzależnić UK od swojego gazu? Czy Rosja płaciła im za lobbowanie? https://www.dailymail.co.uk/news/article-10606837/GUY-WALTERS-Did-Putin-plot-eco-warriors-halt-UK-fracking-hooked-gas.html?mc_cid=4bfc882111&mc_eid=3fcabc9fcd.
Wcześniej czy później musiał się więc pojawić szalony pomysł znany jako zielony ład. Najbardziej idiotyczne przedsięwzięcie w historii cywilizacji. Projekt, który podjęły państwa odpowiadające zaledwie za 7% emisji dwutlenku węgla. Przyczyna? Globalne ocieplenie! Więc dlaczego producenci pozostałych 93% tego śmiercionośnego gazu mają to gdzieś? A może chodzi o uniezależnienie się od ruskich dostaw gazu, ropy i węgla? I o słynne sankcje? Ale czy udało nam się uwolnić od dostaw ruskich nośników energii? Wysłaliśmy Putina na szczaw i mirabelki? Oj, chyba jeszcze nie tym razem: https://businessinsider.com.pl/gospodarka/chiny-kupuja-rosyjskie-surowce-w-juanach-to-pierwszy-taki-przypadek-od-nalozenia/p33g30y i https://energia.rp.pl/wegiel/art36070971-rosjanie-nie-boja-sie-sankcji-na-wegiel-sprzedadza-go-turkom-a-turcy-europie. A to już naprawdę z grubej rury! https://www.money.pl/gielda/teraz-ukraina-chce-pomoc-europie-jest-w-stanie-zrekompensowac-ograniczenia-nord-stream-6794851069811552a.html Tak, tak. Ukraina chce przez swoje terytorium dostarczać rosyjski gaz do UE. Jak to? Przecież Europa wprowadziła sankcje i odcięła się od rosyjskiego gazu, aby nie dawać pieniędzy Putinowi.
Tymczasem Rosja daje sobie doskonale radę, gdyż nie tylko zdobyła nowe rynki zbytu (Chiny, Indie), ale i zwolenników. I wspólnie ochoczo zabierają się do utworzenia sojuszu, który złamie hegemonię USA. Mówię tu o BRICS, do którego aspiruje nawet członek NATO (Turcja), że o Arabii Saudyjskiej i ZEA nie wspomnę. Ukraina już od dawna w ruinie, zaś UE jest zajęta przedwyborczymi gierkami. Izrael w końcu dostał po uszach od MTK, który miał sądzić tylko Putina i afrykańskich kacyków. A, jakby było mało, ci ostatni też się postawili Zachodowi i zaczynają coraz bardziej przychylnym okiem patrzeć na „zbrodniarza z Kremla”.
Putin nas wszystkich okręcił wokół palca. Zdobył wpływy w Polsce bez jednej bomby, których gradem nas straszyli i straszą. To samo zrobił także z Zachodem. I nieważne, co w końcu z tego wyniknie. Ważny jest chaos, ważne jest zwątpienie, ważna jest niepewność! Europa tonie w oparach absurdu, gender i zielonego ładu. Tubylcze plemiona naparzają się od rana do wieczora, z niewielką przerwą w nocy. Tymczasem najwięksi cwaniacy czeszą kasę jak za najlepszych lat, a nam codziennie wrzucają tematy zastępcze.
Aha! Dlaczego wg Tuska PiS „kocha Rosję”? Bo kontestuje idiotyczne pomysły brukselskich darmozjadów? Bo importował ruskie surowce? Bo tak twierdzi i oszołom Piątek, i kumpel ruskich służb, gen. Pytel? Bo tak powtarza z bezwzględnym cynizmem i bezczelnością „nasz człowiek w Warszawie”? I nikt nie chce widzieć, że unijne grube ryby siedzą w kieszeni Kremla! Ale to Kaczor i jego przyboczni rozbijają europejską jedność! Jestem przekonany, że Scholz tylko marzy by w końcu dogadać się z Putinem. Czy zrozumie to ktoś taki jak Urszula „zielona” Zielińska?
A co z największymi dotychczas graczami w globalnej polityce? Po tym co zrobili w Strefie Gazy muszą spuścić z tonu. To już nie tylko decyzje haskiego trybunału. Kilka państw także powiedziało DOŚĆ! Problem antysemityzmu przestał być nienaruszalną świętością.
Tak czy owak Putin z Miedwiediewem mają niezły ubaw! Tylko Polski szkoda!

Dodaj komentarz