Ścigany przestępca, czyli o czym nie chcą wiedzieć nasi „dobroczyńcy”?

Dziś raz jeszcze o cholesterolu, czyli o jednym z najważniejszych związków chemicznych, których rola w naszym organizmie jest OGROMNA! Jednak działania big farmy i tzw. specjalistów doprowadziły do sytuacji, w której mamy do czynienia z setkami milionów osób „leczonych” z powodu hipercholesterolemii. Terapia ta, wg tychże fachowców, wydłuża życie i chroni przed przedwczesnym zgonem. Jest to oczywista bzdura w świetle faktów, które są znane, ale w interesie lekarzy i farmaceutów nader skrzętnie ukrywane. Pora więc udostępnić je jak najszerszej rzeszy odbiorców, by tępa propaganda medialna nie utrwalała wygodnej dla nich, lecz tragicznej w skutkach dla „chorych”, wiedzy medycznej wywodzącej się z…EBM. Chyba w historii medycyny nie ma głupszego konsensusu niż ten, który zakłada szkodliwość cholesterolu dla naszego organizmu. Popatrzmy na twarde fakty…

Czy wiedziałeś, że:

  • cholesterol jest niezbędny we wszystkich naszych komórkach?
  • nasz organizm syntetyzuje go 3-4 razy więcej w porównaniu z ilością która trafia do nas z pokarmem?
  • synteza endogenna cholesterolu jest mocno skorelowana z naszymi potrzebami?
  • big farma manipuluje „normami” cholesterolu, by uczynić z jak największej liczby osób „dożywotnich” pacjentów?
  • zaawansowanie miażdżycy i częstość zawałów serca nie ma żadnego związku z poziomem cholesterolu?
  • zalecana dieta nie obniża znacząco poziomu tego sterydu (ona zmienia jego stężenie zaledwie w granicach paru % i to na krótko)?
  • jedynym sposobem na „zbicie” cholesterolu jest branie statyn, które są bardzo niebezpieczne dla naszego zdrowia (leki przeciwcholesterolowe zwiększają ryzyko zawału serca i nowotworów)?
  • zbyt duży udział w diecie zalecanych nienasyconych kwasów tłuszczowych (z roślin) może wywołać miażdżycę, nowotwory i przedwczesne starzenie?
  • w przypadku hipocholesterolemii (zbyt małe stężenie cholesterolu we krwi) stajemy się agresywni i mamy skłonności samobójcze?
  • starsi ludzie z „hipercholesterolemią” żyją dłużej?
  • kampania antycholesterolowa to dojna krowa dla naukowców, lekarzy, big farmy i niektórych producentów żywności?

Ale od czego mamy media? Sprawdziły się przy kowidzie czy ustalaniu „prawdy” o istocie wojny za wschodnią granicą, więc tu też są nader efektywne. Najkrócej można rzec, że wpadły one w szpony „mafii antycholesterolowej”. A w niej dzielą i rządzą producenci margaryn i statyn. I to, że normalny poziom cholesterolu wynosi 250 mg/dl (u 20% stwierdza się 300-350 i jest oznaką wzmożonej witalności) nie ma dla nich żadnego znaczenia. Bo oni na kolejnych kongresach, konferencjach i sympozjach i tak ustalą swoje reguły gry.

I nie zdziw się, że któregoś dnia dowiesz się z mediów, że też jesteś chory. I to poważnie! A czy ktoś pomyślał, że cholesterol jest prekursorem kortyzolu? Najważniejszego hormonu stresu? I gdy go zablokujemy, pojawia się spadek wydolności fizycznej i psychicznej? Cholesterol to także prekursor hormonów męskich, które zapewniają nam męskość, chroniąc przed impotencją. Lecz także żeńskich, co pozwala kobiecie zachować słynny sexapil i być po prostu płodną.  Witaminę D, która także pochodzi z cholesterolu, już tylko przypominam z obowiązku. Choć big farma woli, żebyśmy ją kupowali za ciężką kasę w aptekach.

O dobrym i złym cholesterolu wspominałem w poprzedniej notce. To też mit, więc generalnie rozterki organizmu dotyczące cholesterolu zostawmy po prostu wątrobie, która wie co robić w każdej sytuacji.

Hipoteza o szkodliwości cholesterolu i jego roli w powstawaniu miażdżycy  jest po prostu jednym wielkim nonsensem! Ale agresywna propaganda robi swoje! I z roku na rok rośnie liczba osób, które poddały się niepotrzebnej kuracji! Jedno więc ciśnie się na usta: dlaczego lekarze wywołują u pacjentów niepokój i obawy? Czy to tylko ich niewiedza czy także/lub perfidne działanie? Opamiętajmy się!

W ostatniej, będącej podsumowaniem, notce przedstawię cholesterol w nowym świetle. Bo, moim zdaniem, spełnia on jeszcze inne ważne funkcje w organizmie.

pozdrawiam

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑