Parę dni przed wyborami w USA na wiecu Trumpa pewien komik wypowiedział się dość niefortunnie na temat Portoryko, nazywając je „pływającą wyspą śmieci”. Tę ewidentną wpadkę chciał wykorzystać Biden i zrobił to w swoim stylu. Skończyło się na tym, że rywal wykorzystał niezwykle sprytnie jego potknięcie i zaczął odgrywać rolę pokrzywdzonego…śmieciarza. Wygląda na to, że tą śmieciarką, jako pracownik służb oczyszczania, pojeździ przez całą kadencję https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/donald-trump-w-%C5%9Bmieciarce-wykorzystuje-wpadk%C4%99-joe-bidena/ar-AA1tf11X. Popatrzmy…
A wszystko układało się tak pięknie dla Kamali. Choć widzieliśmy jak nędznie prezentuje się kandydatka Demokratów, „wiodące” media i „ałtorytety” piały z zachwytu nad przyszłą prezydentką mocarstwa. Sondaże praktycznie nieustannie wykazywały „rosnącą” lub „utrzymującą się” przewagę nad rywalem. Oczywiście u nas Harris też wygrywała w cuglach: https://wiadomosci.onet.pl/swiat/kto-wygra-wybory-w-usa-polacy-zabrali-glos-sondaz/kr0ljkg.
Jej wygraną przewidział też nieomylny jak dotąd ekspert, dr Lichtman https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/od-lat-bezb%C5%82%C4%99dnie-przewiduje-wyniki-wybor%C3%B3w-w-usa-wskaza%C5%82-nazwisko/ar-AA1tkbJl Do gry włączył się raz jeszcze mędrzec Europy, który stwierdził jednoznacznie, że wygrana Trumpa to „nieszczęście dla USA i całego świata” https://www.rmf24.pl/raporty/raport-wybory-prezydenta-usa-2024/fakty/news-lech-walesa-popiera-kamale-harris-trump-to-nieszczescie-dla-,nId,7848931#crp_state=1. I tylko nieliczni wyrażali nadzieję, że może będzie niespodzianka: https://dorzeczy.pl/plus/polska-do-rzeczy/650530/wybory-w-usa-ziemkiewicz-chce-widziec-to-wycie-jak-wygra-trump.html
No i stało się. Trump wziął WSZYSTKO! Przy okazji pojawił się ciekawy, polski wątek. W kampanii wyborczej zapewne niewielu zwróciło uwagę, że dokładnie miesiąc temu red. Rachoń przeprowadził ekskluzywny wywiad z kandydatem Republikanów. A jeszcze mniej uwagi przyciągnęły działania europosła Tarczyńskiego i red. Sakiewicza, którzy uporczywie „wizytowali” amerykańską Polonię. Czy to może być przynajmniej częściowe wytłumaczenie wyników? Sama stacja twierdzi, że tak: https://tvrepublika.pl/Swiat/Trump-wygral-dzieki-Polakom/174604. Coś w tym jest, gdyż Republika.tv była wyraźnie faworyzowana przez sztab wyborczy Trumpa, o czym mogliśmy przekonać się wszyscy. Chyba każdy z nas zapamięta widok moknącego na deszczu korespondenta tefałenu? https://plejada.pl/newsy/milosz-kleczek-nasmiewa-sie-z-przemoknietego-reportera-tvn-w-usa-wlasnie-tym-
No to Prezydenta już mamy. Przejdźmy więc do konsekwencji wyboru. Od razu w przestrzeni medialnej pojawia się sensacyjny wręcz wątek: https://x.com/CDzwoni/status/1813656377262563746. Dla przypomnienia zajrzyjmy jeszcze tu: https://www.breitbart.com/politics/2024/01/11/exclusive-sen-j-d-vance-decries-bidens-silence-polish-crackdown-media-freedom-rule-of-law/. A jeśli już mowa o roli Sikorskiego mamy taki kwiatek: https://www.newsweek.pl/kultura/kim-sa-wspolczesni-dyktatorzy-ksiazka-applebaum-otwiera-oczy/errqbe0. No i reakcję Elona Muska: https://www.tysol.pl/a129465-elon-musk-wysmial-tekst-zony-radoslawa-sikorskiego.
I Tusk niekoniecznie będzie się cieszył ze swej koncepcji, którą przedstawił w krótkim tłicie tuż przed wyborem Trumpa, choć we Francji go pochwalono: https://www.pap.pl/aktualnosci/zagraniczne-media-slowa-tuska-o-koncu-geopolitycznego-outsourcingu-sa-znaczace. Tym bardziej, że o dotychczasowych gafach wobec imiennika zapewne chciałby jak najszybciej zapomnieć. A sama Ursula przesłała Donaldowi (temu zza oceanu) serdeczne gratulacje: https://x.com/vonderleyen/status/1854080384608190708. Wyborem Trumpa nie przejmują się natomiast liderzy trzeciej drogi. Ba, Tygrysek, w stylu znanego wszystkim osła (pamiętacie „Shreka”?), właściwie przyznał, że jest nawet zadowolony. Bo w koalicji to on jest najbardziej…prawicowy i z takim prezydentem mu po drodze https://wpolityce.pl/polityka/712173-holownia-i-kosiniak-kamysz-komentuja-wygrana-donalda-trumpa.
Pożyjemy, zobaczymy… Bo w Niemczech, choć nie ma jeszcze wyników z dwóch stanów, koalicja praktycznie przestała istnieć https://wiadomosci.wp.pl/rzadowy-kryzys-w-niemczech-rozpadla-sie-koalicja-7089861983017728a.
A cały świat nie czeka aż Trump podjedzie swoją śmieciarką, tylko na własną rękę skwapliwie sprząta po sobie: https://wydarzenia.interia.pl/raport-wybory-prezydenckie-usa-2024/news-zmiana-retoryki-po-wygranej-trumpa-klopotliwe-wpisy-zaczely-,nId,7851078. Dość szybko zaczynają się też porządki w obozie demokratów.https://wydarzenia.interia.pl/raport-wybory-prezydenckie-usa-2024/news-nieudana-kampania-kamali-harris-media-wyliczaja-przyczyny-po,nId,7851033.
Popatrzmy jeszcze od czego zaczął sam Zwycięzca. Ano pogadał sobie już z Japończykami, Koreańczykami z południa, Izraelem (to chyba oczywiste!) i…Orbanem, który cały czas dostaje po uszach od Brukseli https://tvrepublika.pl/Swiat/Donald-Trump-dotrzymuje-slowa-Swietowanie-wygranej-uczcil-praca/174596. Ale żeby prowadzić taką politykę jak niedawny serdeczny przyjaciel Kaczyńskiego trzeba mieć cojones! Bo chyba nikt nie posądza, że posiada je nasz „wybitny” amerykanista, Michał Szczerba, który nie wiadomo z jakiego powodu znalazł się w Brukseli i właśnie wybiera się jako reprezentant PE do…USA. Absurd? Nie do końca! Może chce sprawdzić czy Trump wysiadł już ze swej śmieciarki. Pisał przecież, że miejsce Prezydenta Elekta jest na śmietnisku https://wpolityce.pl/polityka/712222-szczerba-jedzie-do-usa-przypomniano-jego-agresywny-wpis.
I ta sytuacja najlepiej ilustruje, jak ten lewacki świat wygląda. Czy Trump to „pozamiata”???

Dodaj komentarz