Szczęśliwej drogi już czas, mapę życia w sercu masz…

Gloria in Excelsis Deo!

W 2006 r. ukazała się drukiem książka dra Davida R. Hawkinsa Transcending the levels of consciousness. The stairway to enlightenment.Po kilku latach wydano ją także w u nas. Autor zajmuje się w niej fascynującym tematem – naszą świadomością i możliwościami jej rozwoju. W dedykacji pisze wprost: niniejsza książka jest poświęcona wyzwoleniu ludzkiego ducha z niewoli przeciwności losu oraz ograniczeń, które z wewnątrz i z zewnątrz osaczają ludzkość. Czyż nie nadeszły właśnie czasy, by faktycznie każdy z nas się nad tym zastanowił?

Hawkins zaproponował kalibrację świadomości ludzkości (1 – 1000) opartą na opracowanej przez siebie metodyce. Poziom 1000 jest najwyższym możliwym polem energii w ludzkiej sferze. Ostatecznie zdefiniował 17 poziomów, przypisując im określone cechy. Uznał też, że każdemu z nich odpowiada określony „wskaźnik szczęścia”. Autor twierdzi, że zbiorowa świadomość ludzkości oscylowała na początku XXI w. wokół 200. Popatrzmy na krótki opis jego dociekań…

Oto wspomniane poziomy świadomości:

1. Wstyd (poziom: 20, wskaźnik szczęścia: 1%) – nienawiść skierowana ku sobie samemu. Zaledwie jeden krok dzieli nas od samobójstwa lub popełnienia morderstwa. Główną odczuwaną emocją jest upokorzenie. Trudno wydostać się z tego poziomu bez terapii. Przykłady: ofiary molestowania seksualnego, uwłaczającej przemocy i agresji bądź zdrady czy upokorzenia.

2. Poczucie winy (odpowiednio: 30 i 4) – wciąż mogą pojawiać się myśli samobójcze. Uznajemy siebie za grzesznika, który nie jest w stanie przebaczyć sobie przeszłych wykroczeń. Czujemy się bezwartościowi i bezużyteczni.

3. Apatia (50 i 5) – uczucie braku nadziei i rozpaczy, któremu towarzyszy przeświadczenie o byciu poszkodowanym. Jest to etap wyuczonej beznadziejności, na którym mogą tkwić bezdomni i skrajnie ubodzy.

4. Żal (75 i 9) – stan ciągłego smutku, depresji, poczucia straty i wyrzutów sumienia. Możemy znaleźć się na tym etapie np. po utracie ukochanej osoby. Czujemy, że ominęły nas już wszystkie szanse i jesteśmy uosobieniem jednego wielkiego niepowodzenia.

5. Strach (100 i 10) – paranoidalne postrzeganie świata jako niebezpiecznego i pełnego zagrożeń. Zazwyczaj potrzebna jest nam pomoc. Przykładem może być patologiczny związek lub znajdowanie się pod despotyczną dyktaturą. Charakterystyczne są podejrzliwość i przyjmowanie postawy obronnej.

6. Pożądanie (125 i 10) – główny czynnik motywujący przeważającą większość naszego społeczeństwa i choć zachęca do zmiany, może zniewalać przez nigdy niezaspokojony apetyt. Króluje tu chciwość, konsumpcjonizm i materializm. Jest to poziom żądzy i uzależnienia od pieniędzy, seksu, prestiżu i potęgi.

7. Złość (150 i 12) – gniew i frustracja wynikająca często z niespełnienia pragnień poziomu poprzedniego. Ten poziom może być impulsem do podjęcia działania w celu wejścia na kolejne poziomy lub może utrzymywać nas i skutecznie więzić.

8. Duma (175 i 22) – Ponieważ większość z nas znajduje się poniżej tego pułapu, duma jest celem aspiracji wielu ludzi. Z dumą czujemy się dobrze i pozytywnie, ale jest to uczucie złudne i ulotne. Zależy bowiem całkowicie od czynników zewnętrznych takich jak bogactwo, prestiż czy moc. Duma jest również zalążkiem nacjonalizmu, rasizmu, fundamentalizmu i fanatyzmu (z religijnym włącznie). Atak na nasz system wartości odbieramy jako atak na nas samych.

9. Odwaga (200 i 55) – pierwszy etap prawdziwej siły. Przestajemy miotać się i czerpać życiodajną energię od tych, którzy nas otaczają. Nabieramy przekonania, że to my decydujemy o sobie i że sami odpowiadamy za własny rozwój i sukces. Tu zaczyna się właściwe życie wolnej istoty ludzkiej. Uświadamiamy sobie, że istnieje przerwa pomiędzy bodźcem a naszą nań reakcją i że mamy potencjał by dokonać wyboru tej reakcji. Przyszłość postrzegamy jako polepszenie i rozwój, a nie co najwyżej kontynuację.

10. Neutralność (250 i 60) – etap elastyczności, relaksu, komfortu i nieprzywiązania się do rezultatów. Odczuwamy satysfakcję z naszej obecnej sytuacji i nie przejawiamy zbyt wielkiej inicjatywy by coś zmieniać bądź ulepszyć. Dbamy o swoje potrzeby i widzimy możliwości, lecz nie popychamy siebie zbyt mocno. Nie chcemy nikomu niczego udowadniać.

11. Ochota (310 i 68) – na tym etapie są wieczni optymiści postrzegający życie jako jedną wielką możliwość. Samozadowolenie już nas nie satysfakcjonuje. Dajemy z siebie wszystko przy każdym zadaniu, jakiego się podejmujemy (robimy najlepiej jak potrafimy). Zaczynamy rozwijać samodyscyplinę, siłę woli i trwamy przy celu aż do końca.

12. Akceptacja (350 i 71) – stajemy się twórcami życiowych doświadczeń. Zaczynamy rozbudzać naszą moc poprzez akcję, określać i realizować cele oraz aktywnie popychać siebie ponad nasze przeszłe ograniczenia. Do tego momentu byliśmy reaktywni wobec życia. Teraz przejmujemy kontrolę. Jeżeli coś nam się nie podoba (partner, zdrowie, kariera), określamy upragniony cel i wytrwale dążymy do zmian.

13. Rozsądek (400 i 79) – poziom nauki i nienasyconego pragnienia wiedzy. Nie marnujemy czasu na czynności pozbawione wartości edukacyjnej. Zaczynamy rozdzielać całe nasze życie na dowody, postulaty i teorie. Ograniczeniem jest brak zdolności odseparowania obiektywizmu od subiektywizmu (nie dostrzegamy lasu, widząc pojedyncze drzewa). Poziom rozsądku może być ogromną przeszkodą dla dalszego rozwoju naszej świadomości.

14. Miłość (500 i 89) – Jeżeli będąc na etapie rozsądku zaczniemy postrzegać w sobie potencjał do ofiarowania ludzkości dobra wyższego rodzaju, wówczas będziemy mieć moc by wejść i na ten poziom. Teraz kieruje nami serce i intuicja, a nie umysł. Oferujemy dobroczynność i pozbawioną egoizmu miłość, która pragnie jedynie dobrobytu innych. Przykłady osób: Ghandi i Matka Teresa. Zaledwie 4% z nas osiągnie ten poziom.

15. Radość (540 i 96) – Gdy miłość staje się coraz bardziej bezwarunkowa, prawdziwe szczęście nierozłącznie stoi u jej boku. Nie istnieje takie wydarzenie na świecie, które mogłoby poruszyć osobę znajdującą się na tym poziomie. Inspiracji i uniesienia doznają wszyscy, którzy wejdą w kontakt z nami. Życie jest teraz w kompletnej harmonii z Bogiem i przejawia się to w formie szczęścia i radości. Przykre, że dotyczy to tylko 0,4% ludzi.

16. Spokój (600 i 100) – ten poziom świadomości osiąga się po życiu podporządkowanym Stwórcy. Dotarliśmy do miejsca zwanego objawieniem. Osiągamy spokój i ciszę umysłu, która sprzyja dalszym objawieniom. Tylko 1 na 10 milionów osób dotrze to tego poziomu.

17. Oświecenie (700-1000 i 100) – najwyższy poziom ludzkiej świadomości. Stajemy się ucieleśnieniem Boskiej woli i miłości. Jest to poziom Jezusa, Buddy i Kriszny. Na tym poziomie wywieramy pozytywny wpływ na całą ludzkość.

Można podzielać poglądy Autora, można się z nimi nie zgodzić, ale chyba każdy z nas przyzna, że zawsze warto pochylić się nad samym sobą. Ale jeśli już, to co konkretnie robić by „wskoczyć” na kolejny poziom?

Znalazłem kiedyś coś takiego. Może przydatne?

12 kroków do dobrostanu:

  1. Jeśli czegoś „nie czujesz”, nie rób tego.
  2. Mów dokładnie to, co masz na myśli.
  3. Nie staraj się podobać innym.
  4. Miej zaufanie do swoich instynktów.
  5. Nigdy nie mów źle o sobie.
  6. Nie porzucaj swoich marzeń.
  7. Nie bój się mówić „NIE”.
  8. Nie bój się mówić „TAK”.
  9. Bądź dla siebie dobry.
  10. Nie staraj się kontrolować tego, co nie zależy od Ciebie.
  11. Trzymaj się z dala od negatywności i dramatyzowania.
  12. KOCHAJ!

Pamiętaj! Mapę życia w sercu masz i jesteś jak młody ptak! Rynkowski ma rację!

Wszystkim odwiedzającym życzę szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia! I, zamiast tradycyjnego obrazka, dołączam mały prezent muzyczny nawiązujący do motta: https://www.youtube.com/watch?v=vkZ4dBOcq2I i https://www.youtube.com/watch?v=00ht_nCEG40.

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑