W nauce chodzi w istocie o odpowiedzi na trzy pytania: CO, JAK i DLACZEGO? W pierwszym przypadku zgromadziliśmy nieprawdopodobną wiedzę. To są miliony faktów utrwalonych na niezliczonych nośnikach informacji. Skutek? Dziś encyklopedie to przeżytek. I już nikt nie jest w stanie ogarnąć nawet ułamka tej wiedzy. Nic dziwnego, że niewielu z nas emocjonuje się odkryciem... Czytaj dalej →
Czy rozumiemy istotę raka?
Poprzednia notka, poświęcona w zasadzie przyczynom raka, pokazała, że jesteśmy w stanie określić, co może mieć dla nas znaczenie w profilaktyce nowotworów. Ale szereg przykładów, w których wskazałem dość zaskakujące sugerowane przez badaczy związki, ani na jotę nie przybliżył nas do zrozumienia problemu. Bakterie, cholesterol, niebieskie światło, kawa, sztuczna trawa, stres, przeszczepy, pH, przesadna higiena...Co... Czytaj dalej →
Rak – mnóstwo faktów, niewiele wniosków i odpowiedzi
Kilka pierwszych notek poświęciłem paru kontrowersyjnym zagadnieniom. Z ich treści jednoznacznie wynika, że nowotwory to problem, z którym zmagamy się bez większych sukcesów. Ogromna praca, ogromne pieniądze, niewyobrażalne cierpienia i...ciągły wzrost liczby przypadków i zgonów. Znamy coraz więcej faktów, stosujemy coraz nowocześniejszą diagnostykę, wprowadzamy nieustannie nowe terapie, a przełomu nie widać. Może to kwestia rewizji... Czytaj dalej →
Pomieszanie z poplątaniem, czyli zmagania nauki z rakiem piersi
Z powodu raka piersi corocznie w Polsce umiera 5000 kobiet i liczba ta stale rośnie. A on sam zupełnie niedawno "zmienił na podium" dotychczasowego lidera - raka płuc. Corocznie, 15 października, kiedy przypada Światowy Dzień Walki z Rakiem Piersi, zachęca się kobiety do badań przesiewowych. Hasło przewodnie brzmi: zapraszamy wszystkie Panie (50-74 lata) na badania... Czytaj dalej →
NOWOTWÓR – „wyrok” śmierci czy koło ratunkowe?
Spróbujmy zmierzyć się z rzeczą, która jest niewątpliwie naszym największym zmartwieniem – nowotworami. Przeciętnemu człowiekowi kojarzy się to z bólem, cierpieniem i nieuchronnością śmierci. Wykładałem ten temat przez ładnych parę lat, więc pozwalam sobie podzielić się z Wami moimi przemyśleniami. Wiem, wiem – mam jeszcze zaległości, i z cholesterolem, i z plastikiem. Pamiętam! RAK: PRZEKLEŃSTWO... Czytaj dalej →
Tajemnice otyłości: są dowody, że nadwaga…wydłuża życie!
Nic nie jest takie, na jakie wygląda! Przyzwyczailiśmy się do tego w polityce, gdzie prawdę tę ujmuje się w bardziej dosadnych słowach. Przecież wszyscy wiemy, że politycy kłamią, szczególnie przed wyborami. Niekiedy nazywa się to, nieco usprawiedliwiająco, obietnicami wyborczymi, których potem – z powodu „obiektywnych trudności” – nie daje się zrealizować. Niestety, z tym samym... Czytaj dalej →
Tajemnice otyłości: przyswajalność pokarmu
Czy ktoś wie, czym zajmuje się koproskopia? A może co to są koprofagi? Ciepło, ciepło...Tak, tak, to te, które najłatwiej spotkać w odchodach konia lub krowy. Nieprzypadkowo nazwano najbardziej znanego z nich żukiem gnojowym. Nieszczególna reputacja..., ale jego „kolega po fachu”, niejaki skarabeusz, był w starożytnym Egipcie uważany za zwierzę...święte. Coś w tym jest! Tylko... Czytaj dalej →
Tajemnice otyłości: kaloryczność potraw
W jednym ze swoich oryginalnych doświadczeń angielski antropolog i prymatolog (specjalista od małp) prof. Richard Wrangham próbował jeść to samo, co szympansy. Udało mu się co najwyżej średnio. Towarzyszący mu nieustannie głód – a ten nie sprzyja myśleniu (szczególnie naukowemu) – zmusił go dość szybko do zakończenia tego, zdawało się prostego, eksperymentu. Badacz, zapewne z... Czytaj dalej →
Tajemnice otyłości: a może to nasz mikrobiom?
Tim Spector, genetyk i profesor londyńskiego Kings College, jest autorem niezwykle ciekawej książki zatytułowanej... „Jednakowo odmienni”. Rozprawia się w niej bezlitośnie z...determinizmem genetycznym. Dla niektórych jest to co najmniej zaskakujące, gdyż „od małego” wmawia się nam, że „genów nie oszukasz”, a w szkole na lekcjach biologii królują niepodzielnie Mendel i Morgan, którzy „przecież udowodnili”, że... Czytaj dalej →
Biologia jest prosta, ale nie ta „na czasie”…bo ona jest tylko śmiertelnie nudna
Od niedawna jedną z wiodących serii podręczników dla szkół średnich jest „Biologia na czasie”. Zachęcające, prawda? Zdziwicie się! To raczej „biologia ponadczasowa”! Przykłady? Weźmy pierwsze z brzegu, np. z genetyki, bo ta rozwija się niezwykle szybko. 100 lat temu, podobnie jak dziś, też rozpisywano się o prawach Mendla i teorii Morgana i prawach Mendla. I... Czytaj dalej →
