O stanie medycyny pisałem już wielokrotnie i zwykle krytycznie. Chyba trudno się dziwić? Nieustannie znajduję źródła, które stawiają ją w bardzo złym świetle. Przypomnę tylko ponurą historię dotyczącą stosowania respiratorów u chorych, którym zdiagnozowano zakażenie covidem ( https://lornetkawsieci.com/2023/05/19/covid-terapia-czyli-instrukcja-zabijania/) i jedną z ostatnich notek o medyczno-lekarskich przyczynach zgonów (https://lornetkawsieci.com/2023/07/30/dr-kildare-czy-dr-kidler-zwany-killerem/). Dziś wpadło mi w ręce kilka kolejnych... Czytaj dalej →
Kto dziś robi za Nerona?
Dawno, dawno temu, bo na początku lat 1980. pojawił się wśród nas niezwykły wirus, którego nazwę ustalono w 1986 r. Przyjęła się ona dość gładko i cały świat rozpoczął dyskusję o HIV-ie. O wiele gorzej było z nazwą wywoływanej przez niego choroby. Bo to i i źle się wymawia (jakieś tam AIDS, a już nie... Czytaj dalej →
Może nie wszystko stracone?
Poniedziałek to nie najlepszy dzień tygodnia. Komedia pt. „Nie lubię poniedziałku” to nie był przypadek. Tym bardziej, że w roli głównej pojawił się Bohdan Łazuka, grający samego siebie, który po upojnie spędzonej niedzieli wracał do domu i – by nie zgubić trasy – podążał z godnym podziwu uporem torami tramwajowymi. O poniedziałku nie najlepiej wyrażają... Czytaj dalej →
dr Frankenstein i inni…
Dawno, dawno temu byliśmy mądrzy, uśmiechnięci, zdrowi i szczęśliwi, a nawet pełni miłości. Wiedzieliśmy bardzo dużo i znaliśmy wiele zaskakujących tajemnic (poczytajcie Bradena), mimo, że upgrade mieliśmy bardzo skromny. Ale zamiast podziwiać, szanować i pielęgnować, wzięliśmy do ręki młotek i zaczęliśmy sprawdzać, co jest „w środku”. Tyle, że na młotku się zwykle kończyło, bo używane... Czytaj dalej →
Wcisną nam każdą bzdurę, a my będziemy klaskać!
Za 100 lat będą mówić o nas tak, jak my o…naszych przodkach. Okrutna kolej rzeczy, ale nam się wydaje, że jesteśmy absolutnym wyjątkiem. Nic bardziej złudnego! Przykład? Proszę...100 lat temu ludzie uciekali przed samochodami, które pędziły po ulicach z zawrotną szybkością 15 km/h, a u schyłku XX w. trzeba było mieć zezwolenie na antenę satelitarną... Czytaj dalej →
Człowiek – niepodzielny władca, gatunek jak wszystkie inne czy obraz Boga na ziemi?
Jeżeli Bóg w życiu jest na pierwszym miejscu, wszystko inne znajdzie się na swoim - św. Augustyn Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je znajdzie. Mt 10, 39 Tym wpisem rozpoczynam, choć pewne wątki już poruszyłem w poprzednich, cykl notek poświęconych ogólnie rozumianej ekologii człowieka.... Czytaj dalej →
miliony głodują, a żywność gnije!!!
Corocznie wyprodukowana, ale nieskonsumowana, żywność pochłania taką ilość wody, jaka w tym samym czasie przepływa przez Wołgę i odpowiada za wyrzucenie do atmosfery 3.3 mld ton gazów cieplarnianych. W Chinach, Japonii i Korei Południowej co roku jest marnowanych łącznie prawie 200 kg warzyw i zbóż na mieszkańca. Największą część spośród marnotrawionych 80 kg zbóż stanowi... Czytaj dalej →
współczesny kołtun…i wszystko, co złe…
Będzie mocno, bardzo mocno! Kim jest kołtun? To, z definicji, „człowiek o wąskich horyzontach umysłowych, zacofany lub ograniczony”. I wcale nie jest on „niewykształconym, prymitywnym katolem” z zapadłej wsi, lecz członkiem „elity”. Bo zamiast księdza i konfesjonału ma fejsbuka i tłitera, a Dekalog i mszę zastępują mu opinie "ałtorytetów". Taki człowiek toleruje wyłącznie własny światopogląd. Sprzeciwia się „holokaustowi” kornika... Czytaj dalej →
Powtarzam: nie dajmy się zwariować!
Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, którzy ją głoszą. Prawda jest nową mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest czynem rewolucyjnym. George Orwell Dziś krótko. O tym jak powstaje wiedza. Zadajmy kilka prostych, dość przypadkowych pytań; czy przed zbudowaniem mikroskopu były bakterie i wirusy? czy antybiotyki były i działały, dopóki... Czytaj dalej →
Człowiek ma małe potrzeby, cała reszta jest na pokaz!
Żyjemy, jak nam powtarzają 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu "uczone profesurki", w erze śmiertelnych zagrożeń. Czy ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości? No!!! Widmo głodu! Dziura ozonowa! Topniejące lodowce! Groźba zatopienia miast, a nawet państw! Przeludnienie! Kataklizmy pogodowe! Apokaliptyczne zarazy! Mało??? Wg największych „wizjonerów” i – zarazem – „obrońców ludzkości” jeśli nie zaczniemy... Czytaj dalej →
