Od pewnego czasu papież Franciszek miał kłopoty ze zdrowiem. Mimo wszystko Jego dzisiejsza śmierć zaskoczyła wielu z nas. Tym bardziej, że jeszcze wczoraj przyjął wiceprezydenta Vance’a i udzielił błogosławieństwa „Urbi et Orbi”. No i odżyło w naszej pamięci proroctwo Malachiasza „o 112 papieżach”: https://pl.wikipedia.org/wiki/Przepowiednia_Malachiasza. Z pewnością coś się kończy! Kto zostanie następnym Papieżem i czy... Czytaj dalej →
„Uroczyste” obchody rocznicy śmierci Jana Pawła II rozpoczęte!
Być może nie powinienem tego pisać, ale to przecież nasza rzeczywistość! W całkiem niedalekiej przeszłości przez blisko 27 lat byliśmy dumni z Papieża Polaka. Tak wiele dobrego robił dla Ojczyzny i Świata, że nawet nie myśleliśmy o tym, co będzie, gdy Karola Wojtyły zabraknie. I zabrakło! Odszedł do domu Pana dokładnie 20 lat temu. I... Czytaj dalej →
Na straganie w dzień targowy…
Pamiętacie szkolne lata i genialne wierszyki? Konopnickiej, Tuwima i Brzechwy? Kojarzy Wam się tytułowy? Jeśli tak, zapewne znacie także zakończenie. Na wszelki wypadek przypomnę: A kapusta rzecze smutnie: Moi drodzy, po co kłótnie, po co wasze swary głupie, wnet i tak zginiemy w zupie! A to feler - westchnął seler. Pełny tekst: https://poezja.org/wz/Jan_Brzechwa/3792/Na_straganie Nigdy nie... Czytaj dalej →
MAGA, MEGA i drugi koniec kija.
Wielu z nas z niecierpliwością czekało na wyniki ostatnich wyborów w USA. Jedni się nimi rozczarowali, inni ucieszyli. A posłowie PiS wpadli wręcz w euforię, skandując nazwisko elekta i bijąc brawa na stojąco w sali sejmowej. Pół Polski przez kolejne tygodnie czekało z napięciem na inaugurację prezydentury Trumpa. No i nie zawiodło się. Na oczach... Czytaj dalej →
Jak długo jeszcze pociągniemy, czyli słów kilka o informacyjnym tsunami…
Informacje osaczają nas ze wszystkich stron. I nie chodzi tylko o takie, które świadomie rejestrujemy. Z punktu widzenia biologii i medycyny tytułowe tsunami jest o wiele silniejsze. Chciałoby się rzec, że ma monstrualne wymiary. To oczywiste, kiedy uświadomimy sobie, że każda z bilionów komórek naszego ciała też musi „nadstawiać ucha”, by nie wypaść, nawet na... Czytaj dalej →
Szczęśliwej drogi już czas, mapę życia w sercu masz…
Gloria in Excelsis Deo! W 2006 r. ukazała się drukiem książka dra Davida R. Hawkinsa Transcending the levels of consciousness. The stairway to enlightenment.Po kilku latach wydano ją także w u nas. Autor zajmuje się w niej fascynującym tematem – naszą świadomością i możliwościami jej rozwoju. W dedykacji pisze wprost: niniejsza książka jest poświęcona wyzwoleniu... Czytaj dalej →
Walka z globalnym ociepleniem jest…bez sensu!
Radzę to przeczytać na spokojnie i z pełnym zrozumieniem. To jest temat niesłychanie ważny, gdyż w oparciu o nieprawdziwe przesłanki próbują z nas zrobić bezwolnych durniów klaszczących nawiedzonym (?) ignorantom. Teraz albo nigdy! Procesy przyrodnicze biorące udział w kształtowaniu temperatury Ziemi są nader skomplikowane, niezbyt dobrze poznane i mają bardzo dużą bezwładność. Ponieważ nie mamy... Czytaj dalej →
Czasy mamy nieszczególne, przypomnijmy sobie parę złotych myśli…
Niewielu ludzi myśli, ale każdy chce mieć swoje zdanie – George Berkeley Rzućmy dziś okiem na spostrzeżenia i złote myśli prawdziwych gigantów intelektu. I bierzmy z nich przykład. To takie ważne w dzisiejszych czasach bylejakości, relatywizmu i nihilizmu. By dojść do źródła, trzeba płynąć pod prąd – twierdzi Stanisław Jerzy Lec. Ale nauka jest sztuką... Czytaj dalej →
Trump nie wysiada ze śmieciarki!
Parę dni przed wyborami w USA na wiecu Trumpa pewien komik wypowiedział się dość niefortunnie na temat Portoryko, nazywając je „pływającą wyspą śmieci”. Tę ewidentną wpadkę chciał wykorzystać Biden i zrobił to w swoim stylu. Skończyło się na tym, że rywal wykorzystał niezwykle sprytnie jego potknięcie i zaczął odgrywać rolę pokrzywdzonego...śmieciarza. Wygląda na to, że... Czytaj dalej →
Bóg, nauka i człowiek – kilka świątecznych refleksji
W ujęciu biologiczno-medycznym postrzegamy tyle, na ile pozwalają na to nasze zmysły i mózg wraz z jego „wytworami” w postaci, niekiedy bardzo wyrafinowanych, narzędzi. Z ewolucyjnego punktu widzenia nasze możliwości są nader skromne. Mają pozwolić nam przetrwać (słynne darwinowskie przeżywanie najlepiej przystosowanych), a nie „bawić się” w rozważania o sensie Wszechświata. Oczywiście to nie wyklucza... Czytaj dalej →
