„Przyjaźń” polsko-ukraińska rozwija się tak dynamicznie, że ledwo nadążamy za rozwojem wypadków. A to już dwa lata z okładem. Wybuch konfliktu przyjęliśmy z niedowierzaniem i obawami. Bo jednak takie coś nie zdarza się na co dzień. O wojnach „za górami i morzami” słyszymy nieustannie, ale tę można było prawie zobaczyć na własne oczy. A już... Czytaj dalej →
Dokąd idziesz Polsko?
Jako kraj nigdy nie odmawialiśmy obcym pomocy. To u nas powstało bardzo znane hasło „za wolność naszą i waszą” (1831 r.). To Polska już w XIV i XV w. przygarniała żydów wypędzanych z różnych państw Europy. Jak się nam za to odpłacają, widzimy wszyscy. Walczyliśmy w bitwie o Anglię (1940 r.), za co nam „podziękowali”,... Czytaj dalej →
Ursula przywiozła kiełbasę?
Wierny sługa Narodu zakrzyknął z zachwytem: mamy to! Oto w Polsce pojawiła się sama Ursula. Z torbą wypchaną przedwyborczymi fantami. Toż to całe 600 mld, góra pieniędzy, którą mądrze wykorzystamy – nie mógł nadziwić się Tusk. A na samą myśl o kolejnym obfitym korycie oczy zabłyszczały mu szczególnym blaskiem. Trochę czekaliśmy. Mamy to. To jest... Czytaj dalej →
Greta do lamusa!
Pokochali Nawalnego, bo był śmiertelnym wrogiem Putina. Kochali żydowskiego komika, grającego rolę ukraińskiego prezydenta, bo rękami niewinnych ukraińców chcieli osłabić odwiecznego wroga. Zmusili nas do oddania sąsiadom ostatniej koszuli i ostatniego naboju, bo było im na rękę byśmy wpadli w prawdziwe tarapaty, nie tylko finansowe. Bo te młyny mają mielić na maksa. Tu sentymenty się... Czytaj dalej →
Co z Putinem? Ktoś wie, czy on żyw jeszcze?
Mija ledwie dwa miesiące od objęcia władzy przez koalicję miłości i mamy już jako taki porządek w kraju. Powiedzmy, że podobny do tego, jaki panuje w domu i obejściu Henia z polsatowskich „Chłopaków do wzięcia”. Da się żyć, wystarczy tylko samemu w to uwierzyć. Choć roboty nadal mnóstwo, tym bardziej, że mamy kłopot z nadmiarem... Czytaj dalej →
Dać Mu pośmiertnie pokojowego Nobla, najlepiej jeszcze w lutym!
W dzisiejszych czasach antysemitą nie jest tylko dureń albo świnia – Stanisław Michalkiewicz W rosyjskiej kolonii karnej zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach najsłynniejszy przeciwnik Putina, 47-letni Aleksiej Nawalny. Świeć Panie nad Jego duszą! A jeszcze 12 lutego „był żywy, zdrowy, wesoły” twierdzi jego matka. https://tvn24.pl/swiat/aleksiej-nawalny-nie-zyje-matka-opozycjonisty-ludmila-nawalna-widzielismy-go-12-lutego-zyl-byl-zdrowy-i-szczesliwy-st7776628 Trzeba przyznać, że Aleksiej miał nader barwne, choć nie usłane różami,... Czytaj dalej →
Chłopi rozjeżdżają traktorami terror praworządności
Wydarzenia nabierają tempa. Do roboty wzięli się rolnicy. I to w całej Europie! Co prawda w środku zimy, ale wiosna może przyjść w każdej chwili. I ta normalna, co przyniesie satysfakcję ekoidiotom, i ta polityczna, która nawiąże do pierwowzoru sprzed 200 lat: https://lornetkawsieci.com/2023/11/23/globalne-ocieplenie-eee-tam-eurokolchoz-czeka-na-kolejna-wiosne-ludow/ . A czas w Unii mamy szczególny. Zbliżają się kolejne wybory, a... Czytaj dalej →
tusk i wszystko jasne?
Donald Tusk ma w zwyczaju znaczną część swojej aktywności prowadzić w formie odpoczynku. Tak było też w poprzednich kadencjach. Takie ma obyczaje – Jarosław Kaczyński. Coś w tym jest. Obrady sejmu trwają w najlepsze, rolnicy strajkują,a najsłynniejszy podwórkowy piłkarz w historii kraju od 2 lutego śmiga na nartach w Dolomitach https://wiadomosci.wp.pl/tusk-na-nartach-podroz-za-dwa-tysiace-zlotych-6992838060100128a. I zamiast zająć się... Czytaj dalej →
Pojedynek oszustów trwa…
PiS zbawiał Naród przez bite osiem lat. Podobno zabrakło mu jeszcze czterech. I to jest całkiem niezłe usprawiedliwienie. Ale czy daje mu prawo do krytyki następców? Być może wszystko wyglądało by inaczej, gdyby nie 10 kwietnia 2010. Bo w smoleńskim błocie zginęli wtedy najlepsi z najlepszych – L. Kaczyński, K. Putra, J. Kochanowski, J. Kurtyka,... Czytaj dalej →
Uśmiechnij się, jutro może być jeszcze…gorzej!
W 1829 r. brytyjski chirurg Goldsworthy Gurney odbył pierwszą długodystansową (338 km) podróż z Londynu do Bath powozem parowym własnej konstrukcji. Jechał na złamanie karku, ze średnią prędkością 23 km/h. Następnie skonstruował on pojazdy służące do ciągnięcia powozów – „konie parowe”, które w 1830 r. wykorzystano do przewozu pasażerów. Przez 4 miesiące pojazdy odbyły 396... Czytaj dalej →
