Dziś krótko, ale o zaskakująco kontrowersyjnej tezie niektórych...specjalistów od żywienia, że z tą otyłością jednak przesadzamy. Popatrzmy... Coraz więcej naukowców zarzuca politykom, służbie zdrowia i mediom, że propagując pogląd o szkodliwości nadwagi, wprowadzają społeczeństwo w błąd. Główny zarzut brzmi: stosunkowo niewielka grupa naukowców i lekarzy, w większości bezpośrednio finansowanych przez przemysł dietetyczny, stworzyła arbitralne i ... Czytaj dalej →
Tajemnice otyłości: to jest naprawdę nie takie proste…
...tym bardziej, że w nauce, a więc i tej dziedzinie, nadal niepodzielnie króluje redukcjonizm. A on sprowadza się zwykle do oceny wybranych, pojedynczych czynników, które mogą mieć „decydujący” wpływ i pozwolą rozwiązać problem. Tyle, że to jest nader naiwne podejście, które wzbogaca naszą wiedzę, ale nie przynosi żadnego przełomu, choć co i rusz o takowym... Czytaj dalej →
Tajemnice otyłości: inedia – energia „z zaświatów”???
W latach 1970. Paul Webb (Ohio) podjął próbę zbadania bilansu energetycznego człowieka i uzyskał zaskakujące wyniki. Znalazł rozbieżności, szczególnie wtedy, gdy ludzie jedli zbyt dużo lub zbyt mało. Wskazał na obecność nieoczekiwanej energii. Podstawowy wniosek z jego badań brzmiał: zużycie energii było większe, niż można to było uzasadnić na podstawie przeprowadzonych pomiarów. Zasugerował istnienie nowego... Czytaj dalej →
Tajemnice otyłości: przyswajalność pokarmu
Czy ktoś wie, czym zajmuje się koproskopia? A może co to są koprofagi? Ciepło, ciepło...Tak, tak, to te, które najłatwiej spotkać w odchodach konia lub krowy. Nieprzypadkowo nazwano najbardziej znanego z nich żukiem gnojowym. Nieszczególna reputacja..., ale jego „kolega po fachu”, niejaki skarabeusz, był w starożytnym Egipcie uważany za zwierzę...święte. Coś w tym jest! Tylko... Czytaj dalej →
Tajemnice otyłości: kaloryczność potraw
W jednym ze swoich oryginalnych doświadczeń angielski antropolog i prymatolog (specjalista od małp) prof. Richard Wrangham próbował jeść to samo, co szympansy. Udało mu się co najwyżej średnio. Towarzyszący mu nieustannie głód – a ten nie sprzyja myśleniu (szczególnie naukowemu) – zmusił go dość szybko do zakończenia tego, zdawało się prostego, eksperymentu. Badacz, zapewne z... Czytaj dalej →
Tajemnice otyłości: a może to nasz mikrobiom?
Tim Spector, genetyk i profesor londyńskiego Kings College, jest autorem niezwykle ciekawej książki zatytułowanej... „Jednakowo odmienni”. Rozprawia się w niej bezlitośnie z...determinizmem genetycznym. Dla niektórych jest to co najmniej zaskakujące, gdyż „od małego” wmawia się nam, że „genów nie oszukasz”, a w szkole na lekcjach biologii królują niepodzielnie Mendel i Morgan, którzy „przecież udowodnili”, że... Czytaj dalej →
Tajemnice otyłości: leptyna i gen otyłości (z epigenetyką w tle?)
Wczoraj nieco z przekąsem wspominałem o badaniach uczonych z Pensylwanii. Uzyskane przez nich wyniki sugerują, że tycie rozpoczyna się we wczesnym dzieciństwie. Ale, jak już wspominałem, historia wzrostu naszego BMI (dla przypomnienia: to oficjalna wyrocznia, która od wartości 25 umieszcza Cię w grupie grubasów i nie masz nic do powiedzenia, tym bardziej, że efekt jo-jo... Czytaj dalej →
Tajemnice otyłości: potyczki nauki z praktyką…
I bez nauki ludzie już dawno zauważyli, że niezdrowo objadać się między posiłkami, jeść w nocy i „nagradzać się” przysmakami. Spostrzeżenia te były jak najbardziej trafne, ale dla "specjalistów" – oczywiście bez wartości. Bo naukę od pseudonauki, to wyjaśnienie dla laików, różni właśnie owo drążenie w poszukiwaniu mechanizmów leżących u podłoża zjawisk. Ale nie wszystkich.... Czytaj dalej →
TAJEMNICE OTYŁOŚCI
Dziś umieszczam pierwszą z serii notek o naszym problemie nr 1, czyli otyłości. Oczywiście doskonale pamiętam, żeby zamknąć „temat cholesterolu” i LGBT. Niestety, w tym momencie cierpię na chroniczny brak czasu – zaczął się...sezon na ptaki. I tak będzie do końca czerwca. Ale znajdę parę godzin i spróbuję jak najszybciej podsumować obydwa podjęte zagadnienia. Bo... Czytaj dalej →
Dziewczyna czy chłopak?…: kawa na ławę, czyli dlaczego w USA jest najwięcej osób LGBT…
Ktoś, kto śledził wszystko, co napisałem (a to już 5 notek), domyśla się, że moje sugestie są jednoznaczne. Płeć – plastik – dysruptory endokrynne – ideologia LGBT to oczywisty związek przyczynowo-skutkowy. Problem jest podwójny. Z jednej strony mamy do czynienia z ogromnym wyzwaniem medycznym – zaburzeniami płciowymi. Z drugiej zaś, z bardzo poważnymi próbami uczynienia... Czytaj dalej →
