Karły moralne i intelektualne znów w akcji!

Rom Houben został sparaliżowany w 1986 r. po wypadku samochodowym. Lekarze orzekli, że jest w stanie śpiączki i nie ma zachowanej świadomości. W 2009 r. przeprowadzono specjalistyczne badania, które wykazały, że jego mózg funkcjonuje niemal zupełnie normalnie. Okazało się, że przez 23 lata cały czas był świadomy i słyszał wszystko, co się wokół niego działo. Niestety, nie mógł o tym nikomu powiedzieć. W głębi siebie krzyczałem, ale nikt nic nie słyszał. Nie da się opisać słowami tego, co czułem przez te wszystkie lata – mówi pacjent. Rom porozumiewa się teraz z otoczeniem dzięki specjalnemu komputerowi. Mogę rozmawiać z bliskimi, czytać książki i cieszyć się – na swój sposób – życiem. Wreszcie ludzie zrozumieli, że ja wciąż żyję.

W podobnej sytuacji mogą znajdować się także inni pacjenci. Tylko w Niemczech corocznie 100 000 osób doznaje poważnych urazów mózgu. Co piąta zapada w śpiączkę na dłużej niż 3 tygodnie. Później niektóre umierają, ale część wraca do zdrowia. Szacuje się, że ok. 3-5 tysięcy pozostaje w stanie wegetatywnym do końca życia. Zwolennicy eutanazji twierdzą, że osoby, które od lat pozostają w stanie śpiączki, powinny móc spokojnie odejść. Teraz jednak trzeba się poważnie zastanowić nad takim rozwiązaniem…         

I jeszcze jeden przykład…

35-letni Francuz pozostawał przez 15 lat w stanie śpiączki po wypadku samochodowym. Lekarze zdecydowali się zastosować eksperymentalną metodę (wszczepienie do klatki piersiowej implantu stymulującego nerwy). Po miesiącu od zastosowania terapii, matka pacjenta zauważyła, że podczas czytania książki przez terapeutę pacjent dłużej pozostawał wybudzony. Badania aktywności mózgu to potwierdziły. Mężczyzna zaczął też reagować na zagrożenie. Na przykład, gdy lekarz szybko i bez ostrzeżenia zbliżył swoją twarz do twarzy pacjenta, ten otwierał szeroko oczy.

Mózg jest bardzo plastyczny. Poprawa jego stanu jest możliwa nawet, gdy wszystko wskazuje, że nie ma na to nadziei. Eksperci twierdzą, że wyniki terapii są ekscytujące i dają wielką nadzieję.  Czy trzeba będzie uzupełnić podręczniki medycyny?

U nas tego nie przewidują! Oto, słynny z fantastycznych osiągnięć (wybudził setki osób ze śpiączki), Prof. Jan Talar został ukarany przez Naczelny Sąd Lekarski zawieszeniem na rok prawa wykonywania zawodu. Powodem jest wywiad z 2020 r., w którym stwierdził, że nie wierzy w tzw. śmierć mózgu. W ocenie „sądu” nasz znakomity UCZONY wprowadził w błąd opinię publiczną i podważył zaufanie do zawodu lekarza oraz naruszył jego godność!!!  O złamaniu Kodeksu Etyki Lekarskiej nawet nie wspomnę. Ale co? Dali Profesorowi 365 dni na przemyślenie sprawy? Jeszcze się nie śmiejecie???

Zobaczcie, jak to uzasadnił przewodniczący składu orzekającego prof. Jerzy Kruszewski (alergolog, co oczywiście oznacza, że na mózgu się zna jak mało kto!). Otóż wskazał on, że poglądy, które prezentuje Prof. Talar od wielu lat, mimo wielu spraw, które toczyły się w sprawie jego wypowiedzi, właściwie się nie zmieniają. Uczony nie zmienia poglądów i to jest zarzut! Bo, jak powszechnie wiadomo, tylko krowa nie zmienia poglądów! Upomnienia nie odniosły żadnego skutku i dzisiejsza rozprawa w zasadzie nie wniosła jakichś nowych elementów, nowej argumentacji, która by mogła przekonać nas, że pan prof. Talar wyciąga jakieś wnioski z tego, co się wokół sprawy dzieje – dodaje surowy sędzia. Nie ulega wątpliwości, że to co twierdzi oskarżony, jest sprzeczne z obecną wiedzą medyczną, która, jak wiadomo, ciągle się zmienia (sic!).  No, po prostu gigant intelektu!!! Wiedza się zmienia i nie ma przeproś! Skoro się zmienia, to może w końcu będzie zgodna z tym, co głosi „nasz znachor Talar”??? Boże, jakie kreatury decydują o nas i o naszym kraju! I nie tylko o tę sprawę chodzi.

źródła: tu, tu, tu i tu.

Pisałem i piszę nieustannie o tych sprawach: https://lornetkawsieci.com/2023/02/04/znachor-i-zapisywacze-lekow-czyli-pacholki-big-pharma/ i https://lornetkawsieci.com/2023/02/10/tylko-sniete-ryby-i-g-plyna-z-pradem/. Ale tym razem wymiękam!

Człowiek wielce zasłużony dla Polski i medycyny, Profesor Jan Talar w wieku blisko 78 lat zostaje publicznie upokorzony…w imię prawa i sprawiedliwości, przez marnych karłów intelektualnych i moralnych. Karłów, którzy krzątają się przy swoich interesach i interesikach. Pal licho, gdyby to byli prości ludzie. Ale to są ELYTY, podobno crème de la crème społeczeństwa. To są ci, którzy ukarali już Prof. Frydrychowskiego, dr. Bodnara i dr. Martykę oraz próbowali takich samych sztuczek z innymi wybitnymi fachowcami. Przypominacie sobie, jak skwitowali dr. Półtawską za wypowiedź o maskach?

Robię to z niechęcia i rezygnacją, ale przypomnijcie sobie te gęby. I ich wypowiedzi „nie podważające zaufania do zawodu lekarza„:

Na filmiku, tylko dla spokojnych, też: https://twitter.com/i/status/1510141915265740800.

A mądrzy ludzie mówią o takich bez ogródek. Zacytuję tylko dra Pieniążka(jeden z najbardziej znanych w świecie nauki Polaków):

o Krasce: ten matoł jest niereformowalny;

o Fiałku: Pan Fiałek jest najgłupszym kowidianem po zwolnieniu tempa przez fałszywą wirusolog i immunolog, Panią Agnieszkę Szuster-Ciesielską;

o Pyrciu: Po tym jak zmarło ponad 200 tysięcy z powodu zastosowania się do porad tego nieuka i bufona, kara może być tylko jedna – egzekucja i przepadek mienia;

o Pietrzaku:  Znów aptekarzyna Łukasz Pietrzak  wyje, że go źle potraktowano. Pozwólcie, że coś wyjaśnię. Tenże aptekarz odkrył nagle, że kowidowe dane Ministerstwa Zdrowia może wstawić w excela, podkolorować kredkami i szybciutko na internet. Nazywam go „małpką z kredkami”, bo przecież ni w ząb nie rozumie, że ilość zakażeń wirusem SARS-CoV-2 i ilość zgonów spowodowanych przez tego wirusa to fikcja.

o Cessaku: Pan Cessak publicznie obnaża swój brak wiedzy. Przykro, że facet, który robi tyle złego i przyczynił się do wymordowania więcej Polaków niż zamordowano na Wołyniu, to taki głąb. Polska nauka sięgnęła już chyba trzeciego dna.

A ktoś na tłiterze dodaje: Przed sądem (ale prawdziwym) powinny stanąć następujące persony: Grzesiowski Paweł, Simon Krzysztof, Pyrć Krzysztof, Horban Andrzej, Sutkowski Michał i Fiałek Bartosz. Wszyscy powinni zostać skazani na karę dożywotniego pozbawienia wolności i pozbawieni praw publicznych. I to nie jest żaden populizm.

To, co się dzieje jest wręcz niewytłumaczalne, choć mam swoje typy. Przypomnę tylko, że „konsensus naukowy” w sprawie tzw. śmierci mózgu jest wielce kontrowersyjny i niewątpliwie utarcie nosa Prof. Talarowi usuwa pewne przeszkody w transplantologii. A to jest dziś biznes, o którym wielu nie ma zielonego pojęcia. Zresztą z Ukrainą w roli głównej. Natomiast arbitralne i bezczelne ustalanie winnych w medycynie (też o tym pisałem: zobacz) chroni tyłki najbardziej odpowiedzialnych za śmierć niewinnych ludzi w tej, pożal się Boże, pandemii. Jest jeszcze trzecia możliwa ścieżka: NWO, WHO, Polin…

Ale o tym grajdołku już kiedy indziej…I nad wszystkim unosi się złowieszczy duch relatywizmu!

z ostatniej chwili: osiągnięto wstępne porozumienie w sprawie rzezi wołyńskiej – od dziś u nas będą blokowane wszystkie jątrzące działania ks. Isakowicza-Zaleskiego, w zamian Pionokio będzie mógł jeździć po całej Ukrainie z przenośnym krzyżem „upamiętniającym ofiary”; dobre i to…

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑