dbaj o siebie, pamiętaj od czego zależy powodzenie „terapii”: kontakty

Na łamach „Neurology” opublikowano niedawno pracę pt. Association Between Frequency of Social Contact and Brain Atrophy in Community-Dwelling Older People Without Dementia: The JPSC-AD Study https://n.neurology.org/content/early/2023/07/12/WNL.0000000000207602. Przedstawiono w niej analizę dotyczącą izolacji społecznej osób starszych i jej związku z objętością mózgu. Autorzy „wykazali”, że odosobnienie prowadzi do redukcji objętości mózgu, szczególnie w regionach odpowiedzialnych za pamięć. Może to się wiązać z ryzykiem pogorszenia funkcji poznawczych i rozwojem demencji. Niby oczywiste, ale…Gorączkowo poszukujemy nowoczesnych i skutecznych leków na „starość”, ubolewamy nad chorobami neurodegeneracyjnymi, a tu proszę – wystarczy taka zwykła, ludzka rzecz. Zbyt banalne? Więc popatrzmy, co wynika z innych badań…

zdrowie i…przyjaciele

Mieszkanie w niewielkiej odległości od swoich bliskich lepiej wpływa na zdrowie niż odżywianie czy aktywność fizyczna! Według naukowców z USA, jeśli mamy kogoś bliskiego (brata, siostrę, rodzica, najlepszego przyjaciela) mieszkającego w odległości mniejszej niż 1 km, istnieje o 25% wyższe prawdopodobieństwo, że będziemy czuć się szczęśliwi.

Człowiek to „zwierzę społeczne”. Bycie szczęśliwym jest niemożliwe bez utrzymywania częstych i serdecznych kontaktów. Jeśli spędzamy 6-7 godzin dziennie z rodziną i przyjaciółmi, mamy dwunastokrotnie większe szanse na to, by czuć się szczęśliwym a nie zestresowanym i niespokojnym. A to zapewnia długie życie. U osób w podeszłym wieku odosobnienie wywołuje poważniejsze skutki niż cukrzyca i nadciśnienie. Z kolei u młodych dorosłych, życie w dobrym otoczeniu innych ludzi bardziej zmniejsza poziom stanu zapalnego i ryzyko otyłości niż prawidłowe odżywianie i uprawianie sportu!

Przebywając z ludźmi, łatwiej żyć zdrowo i jadać regularne, prawdziwe posiłki. Według badań przeprowadzonych w Anglii warto mieć co najmniej 10 bliskich osób, aby nasze poczucie szczęścia zauważalnie wzrosło.

W razie problemów zdrowotnych czy pobytu w szpitalu, obecność współmałżonka lub innych członków rodziny, którzy nas odwiedzają i opiekują się nami, skraca czas rekonwalescencji i ułatwia powrót do zdrowia.

Recepta jest prosta, a wybór całkiem duży: pozytywne relacje rodzinne, z przyjaciółmi i sąsiadami, kontakty ze współpracownikami, aktywność społeczna i sportowa oraz udział w stowarzyszeniach. Warto! Bo po co szprycować się chemią? Przecież nie jest to…chemia miłości.  

I najdrażliwszy wątek – dzieci…

Mamy tu drastyczne przykłady. I najbardziej aktualne. Chodzi wszak o restrykcje kowidowe. Tu komentarz jest zbędny:

W miarę trwania „pandemii” w USA u najmłodszych dzieci obserwowano kilkakrotny wzrost opóźnień w rozwoju mowy. Winne były obowiązkowe maski, które uniemożliwiały niemowlakom czytanie z ruchu ust rodziców i innych ludzi.

Dzieci miesiącami zamknięte w domach i izolowane od rówieśników stawały się coraz mniej odporne.  Zniszczyliśmy psychikę dzieci, dla których ten wirus właściwe nie stanowił zagrożenia. Nie ma najmniejszej wątpliwości, że lockdowny i restrykcje pseudosanitarne przyczyniły się do znacznego pogorszenia zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. I na to jednoznacznie wskazują wyniki badań naukowców z całego świata. Można zajrzeć choćby tu:

https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/8648729,rekord-proby-samobojcze-dzieci-mlodziez-policja.html; https://www.welt.de/politik/deutschland/article243541901/Corona-Mehr-Depressionen-bei-Kindern-und-Jugendliche-durch-Schulschliessungen.html?wtrid=socialmedia.socialflow….socialflow_twitter; https://www.worldbank.org/en/news/press-release/2023/02/16/covid-19-s-impact-on-young-people-risks-a-lost-generation?cid=SHR_SitesShareTT_EN_EXT.

W serii „dbaj o siebie” staram się wskazywać to, co – zwykle – zależy wyłącznie od nas. I jest tego dużo, dużo więcej. Starajmy się by interwencja medyczna była ostatecznością. Jakże często jest ona konieczna, gdyż popełniliśmy, najczęściej nieświadomie, zbyt dużo błędów.

pozdrawiam

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑