Wyspa dzieci

Bęc, bęc, już jeden leci, pac, pac, pac już drugi spadł, Bęc, bęc, sypią się dzieci, pac, pac, pac, tłusty, różowy grad.

Pamiętacie? Wielki przebój grupy Dwa plus Jeden z 1975 r. Kto wtedy myślał o kryzysie demograficznym? W epoce gierkowskiej szło o to „aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej”.

No i w końcu żyjemy dostatniej…Tyle, że jesteśmy krajem o jednym z najniższych współczynników dzietności w świecie (niewiele ponad jeden). Jest to wartość o połowę mniejsza od potrzebnej do zapewnienia zastępowalności pokoleń. Ale dla niektórych jest nadal zbyt wysoka. Od wielu lat dają temu wyraz feministki na swych słynnych manifach. A, żeby tylko one. Oto w 2012 r. wspomogli je w szczególny sposób faceci. I jeden z nich bez reszty poświęcił się głoszonym hasłom, deklarując, co następuje: https://i.pl/blumsztajn-z-transparentem-pier-nie-rodze-jurek-gw-nie-potepia/ar/531291; https://www.fronda.pl/a/polityka-rodzinnapier-nie-rodze-a-szantaz-imigracyjny,54621.html.

źródło: Marek Kossakowski

PiS, po dojściu do władzy w 2015 r., postanowił coś z tym zrobić. Szybko wdrożył słynne 500+, z którego większość społeczeństwa była naprawdę zadowolona. Tyle, że i w tym przypadku pojawiły się choćby takie bohaterki (manifa 2017 r.):

W sumie racja, co będzie się jakiś tam stary zgred wtrącał do czyichś puś! Inne antykaczystki znalazły ciekawszą, bardziej ukrytą, formę protestu. Bez kłopotu można było bez namierzyć w sieci wypowiedzi wielbicielek hasła „j***ć PiS”, które były przekonane, że rodząc – mimo wszystko – więcej dzieci i biorąc na nie kasę, przyspieszą upadek znienawidzonego rządu. Bo przecież wg ich guru finansowego, niejakiego J. V. Rostowskiego, na takie głupoty piniędzy nie ma i nie będzie. Tym samym krach budżetu jest tylko kwestią czasu.

Zdawało się, że sytuacja zmienia się na lepsze, lecz w końcu ten dodatek przestał być jakimkolwiek stymulatorem. Mało tego, feministki znalazły sobie kolejny argument: na złość Kaczorowi „zawieszamy rozmnażanie”! Bo gdera, że „dajemy sobie w szyję”. Niby prawda, ale po co to nagłaśnia? https://dorzeczy.pl/opinie/371107/gwiazdozbdur-zawieszenie-rozmnazania-na-zlosc-kaczynskiemu.html. Oczywiście, dzielnie wsparł tę idiotyczną akcję tefałen. Bo przecież on, podobnie jak Gazeta Wyborcza (Blumsztajn), jest powszechnie znany z gorącego patriotyzmu! Nie zabrakło też poparcia ze strony wybitnych „autorytetów” z branży artystycznej. Oto „ekspert” od spraw wszelakich, coraz marniejszy kabareciarz, Kryszak rzucił dramatyczne: Mam ochotę powiedzieć: nie ródźcie tych dzieci! Niech sobie je, k.., sami urodzą! https://kobieta.swiatgwiazd.pl/wstrzasajace-slowa-jerzego-kryszaka-do-kobiet-nie-rodzcie-tych-dzieci-to-byl-dopiero-poczatek-mc-mci-030823

Tylko czy którykolwiek z tych gigantów intelektu pomyślał, że do nas na „szparagi” wielu chętnych zza granicy się nie znajdzie? I o tym, że starzejące się społeczeństwo nieuchronnie będzie wymagać coraz większej kasy na samotnych staruszków umierających bez bliskich w hospicjach? Zaledwie niektóre kobiety, a właściwie powoli dojrzewające babcie, decydują się na dziecko z in vitro, bo w końcu pojęły, że zaciekła walka z macierzyństwem to nie najmądrzejszy wybór. Najsmutniejsze, że nie ma takiej bzdury, w którą „intelektualiści” by nie uwierzyli (https://lornetkawsieci.com/2023/06/25/wspolczesny-koltuni-wszystko-co-zle/). A w tej sprawie nasi są szczególnie gorliwi. I zawsze ochoczo przyłączają się do czegokolwiek, co  uderza w tradycyjną rodzinę https://wpolityce.pl/polityka/128566-blumsztajn-znalazl-odpowiedz-na-problemy.

No i co? Jak to co? Trzeba zastanowić się nad importem ludzi. Z Białorusi nie da rady – za wysoki płot, zaś większość obecnych już w kraju „uchodźców wojennych” to jedno wielkie nieporozumienie. Zostaje więc jedyne wyjście. A okazja jest wyśmienita. Lada moment przejmą u nas ster władzy prawdziwi Europejczycy. Z otwartymi ramionami przyjmiemy więc tysiące, a może i setki tysięcy, „inżynierów” i innych specjalistów zza morza. Zdecydowanie poprawili sytuację demograficzną, że o ekonomicznej nie wspomnę, choćby w Szwecji, Niemczech i Francji. Pora na zmiany i u nas. Ale nasze „elyty” na tym nie wygrają. Bo muzułmanie raczej „pier…lą bezdzietność”. Robotę zresztą też!

Mamy jeszcze alternatywę. Teraz będą rodzić wszyscy  – i kobiety, i faceci. Nowy, prawdziwie europejski, rząd da bowiem potężną kasę na in vitro! Będziemy mogli także kontraktować dzieci na Ukrainie, w razie czego wyruszymy po nie aż do Chin. Bo tytułowa „wyspa dzieci” to tylko artystyczna wizja Marka Dutkiewicza.

Zapewne najbardziej postępowi inteligenci postawią na lalki reborn albo dzieci wirtualne. W końcu świat idzie do przodu! Aha, zapomniałbym, mamy jeszcze ekonawiedzonych w wersji hard: pokolenie końca świata. Oni już idą na całość! Dążą do samounicestwienia naszego gatunku. Oczywiście w hołdzie dla Matki Ziemi, która dzięki temu w końcu odetchnie z ulgą! Gdyby chodziło tylko o nich, to bym się głęboko zastanowił…

pozdrawiam

p.s. o projektowaniu dzieci będzie już w następnej notce

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑