Do czasów Oświecenia nauka bazowała na trzech głównych bytach: ciele i duszy (części przyrody) oraz duchu (jako byt niematerialny miał kontakt z wcielonymi istotami poprzez ich dusze i był otwarty na Boga). Po rewolucji mechanistycznej za jedyną rzeczywistość uznano materię. Choć w najlepsze rozwijają się badania nad świadomością i fizyką kwantową, naukowcy wiedzą, że materializm... Czytaj dalej →
Prawda Was wyzwoli…(?)
Łatwiej jest oszukać ludzi niż przekonać ich, że zostali oszukani – Mark Twain Chcesz przekonać kogoś o swoich racjach? Efektowne, lecz gołosłowne, slogany naprawdę nie zrobią na adwersarzu żadnego wrażenia. Odpłaci Ci się podobnymi. Nie ma drogi na skróty. Wybór jest oczywisty: żmudne i dokładne studiowanie problemu pod kątem dowodów. Chciałem dodać „naukowych”, ale się... Czytaj dalej →
Covidowy reset???
Notkę napisałem ponad trzy lata temu. Miałem nadzieję, że wszystko potoczy się inaczej. Okazało się, że na tę nieszczęsną "pandemię" nałożyła się równie dziwna "wojna". Niestety, wątpliwości przybyło, problemów również. Jesteśmy nieustannie nękani i wręcz straszeni coraz to nowymi - często absurdalnymi - pomysłami: cyfrowy pieniądz, sztuczna inteligencja, globalne ocieplenie, OZE, totalna kontrola, cenzura. Ta... Czytaj dalej →
Się porobiło! Wracamy do korzeni…
Czy ktoś zastanawiał się kiedykolwiek, kto układa dietę „wszelkiemu stworzeniu”? Bo to całkiem intrygująca rzecz. Oczywiście nie mam tu na myśli zwierząt gospodarskich i domowych oraz mieszkańców ZOO. Wygląda na to, że jedzą, co im się nawinie pod rękę i jakoś dają sobie radę. Jakoś? A widział ktoś grubaśną sarnę czy ledwo przebierającego nogami otyłego... Czytaj dalej →
No więc w końcu co z tą nadwagą robić??? A jedzta, co chceta!
Jedzenie było kiedyś po prostu…jedzeniem, aktem zaspokojenia głodu, wydarzeniem towarzyskim i, jakże często, rozkoszą dla podniebienia. Ale to już było i nie..., bo do akcji bohatersko wkroczyła nauka! I w ten sposób jedna z najprostszych i najprzyjemniejszych naszych czynności stała się przedmiotem poważnej dziedziny nauki (dietetyka) i polityki zdrowotnej oraz problemem społecznym-politycznym. Swoją szansę zwąchały... Czytaj dalej →
Covid – krajobraz po bitwie
Po tej wręcz koncertowo rozegranej przez reżyserów NWO (Schwab, Soros, Harari, Gates i inni: pisałem już o nich) akcji, jej straszliwe skutki będziemy odczuwać latami. A może pozostaniemy już z nimi na zawsze. Na temat koronawirusa napisano zapewne setki tysięcy artykułów (sam uzbierałem tego „trochę”). I naprawdę wiele z nich poświęcono „objawom towarzyszącym” temu "śmiertelnemu... Czytaj dalej →
„Pandemia” – wspomnienia z pola walki
Proszę Państwa, dnia 4 czerwca 1989 r. skończył się w Polsce komunizm – oznajmiła 28 października 1989 r. w niezapomnianym Dzienniku Telewizyjnym TVP Joanna Szczepkowska, z zawodu aktorka. I oto mamy powtórkę z rozrywki, tym razem w globalnej skali. Jeden z najbardziej podejrzanych oficjeli, szef WHO, zupełny nieudacznik i kukła w rękach Klausa Schwaba, niejaki... Czytaj dalej →
Dziewczyna czy chłopak?…: kawa na ławę, czyli dlaczego w USA jest najwięcej osób LGBT…
Ktoś, kto śledził wszystko, co napisałem (a to już 5 notek), domyśla się, że moje sugestie są jednoznaczne. Płeć – plastik – dysruptory endokrynne – ideologia LGBT to oczywisty związek przyczynowo-skutkowy. Problem jest podwójny. Z jednej strony mamy do czynienia z ogromnym wyzwaniem medycznym – zaburzeniami płciowymi. Z drugiej zaś, z bardzo poważnymi próbami uczynienia... Czytaj dalej →
Dziewczyna czy chłopak?…: plastik i płeć, o co w tym wszystkim chodzi?
Postępująca urbanizacja, industrializacja i konsumpcjonizm prowadzą do zwiększonego skażenia środowiska, które wpływa negatywnie na nasze zdrowie. W środowisku człowieka krąży nawet do 100000 wcześniej nieznanych związków chemicznych. Wśród nich mamy około 1400 substancji określanych jako dysruptory endokrynne (EDC – endocrine disrupting chemicals) – substancje naturalne występujące w żywności i środowisku lub syntetyczne zaliczane do zanieczyszczeń.... Czytaj dalej →
Dziewczyna czy chłopak? To już zamierzchła historia, czas nadrobić zaległości…
Kiedyś gość uważający się za kosmitę wywołałby co najwyżej parsknięcie śmiechem. Dziś jednak trzeba się zastanowić, czy w ten sposób nie obrazimy jego uczuć. Kosmofobii, w odróżnieniu od homofobii, jeszcze nie ma w oficjalnym słowniku politpoprawnej inkwizycji. Gdy się pojawi, musimy liczyć się z karą za mowę nienawiści! Poznajmy bliżej jegomościa, jegomościnę albo jegomościno –... Czytaj dalej →
