...tym bardziej, że w nauce, a więc i tej dziedzinie, nadal niepodzielnie króluje redukcjonizm. A on sprowadza się zwykle do oceny wybranych, pojedynczych czynników, które mogą mieć „decydujący” wpływ i pozwolą rozwiązać problem. Tyle, że to jest nader naiwne podejście, które wzbogaca naszą wiedzę, ale nie przynosi żadnego przełomu, choć co i rusz o takowym... Czytaj dalej →
O dziwnej wojnie:…Polin, Ukropol czy megalomania???
Dziś już ostatnia notka "historyczna". Wygląda na to, że w kwestii wojny, Ukrainy i jej "bohatera" niewiele się zmieniło. A może czeka nas prawdziwy przełom. Póki co, dziś (7 maja, g. 9.00) na pasku interii "najnowsze" w ostatnich 15 tytułach nie ma nawet śladu "okropnej wojny". Jak myślicie, kto mógł powiedzieć te słowa??? Ponieważ zimna... Czytaj dalej →
Tajemnice otyłości: inedia – energia „z zaświatów”???
W latach 1970. Paul Webb (Ohio) podjął próbę zbadania bilansu energetycznego człowieka i uzyskał zaskakujące wyniki. Znalazł rozbieżności, szczególnie wtedy, gdy ludzie jedli zbyt dużo lub zbyt mało. Wskazał na obecność nieoczekiwanej energii. Podstawowy wniosek z jego badań brzmiał: zużycie energii było większe, niż można to było uzasadnić na podstawie przeprowadzonych pomiarów. Zasugerował istnienie nowego... Czytaj dalej →
Tajemnice otyłości: przyswajalność pokarmu
Czy ktoś wie, czym zajmuje się koproskopia? A może co to są koprofagi? Ciepło, ciepło...Tak, tak, to te, które najłatwiej spotkać w odchodach konia lub krowy. Nieprzypadkowo nazwano najbardziej znanego z nich żukiem gnojowym. Nieszczególna reputacja..., ale jego „kolega po fachu”, niejaki skarabeusz, był w starożytnym Egipcie uważany za zwierzę...święte. Coś w tym jest! Tylko... Czytaj dalej →
Tajemnice otyłości: kaloryczność potraw
W jednym ze swoich oryginalnych doświadczeń angielski antropolog i prymatolog (specjalista od małp) prof. Richard Wrangham próbował jeść to samo, co szympansy. Udało mu się co najwyżej średnio. Towarzyszący mu nieustannie głód – a ten nie sprzyja myśleniu (szczególnie naukowemu) – zmusił go dość szybko do zakończenia tego, zdawało się prostego, eksperymentu. Badacz, zapewne z... Czytaj dalej →
o chrześcijańskim nadstawianiu drugiego policzka,
czyli nasi „wybrańcy” w akcji… Dziś garść nieco ogólniejszych "refleksji wojennych" sprzed roku. Dziś jest jeszcze gorzej, ale wojna jakby zeszła na dalszy plan. Rozgorzała bowiem walka o wyborców. Tyle, że tych błędów już nikt nie naprawi, a podziały społeczne będą chyba nie do zasypania. Póki co nasi "geniusze" i ich apologeci twierdzą, że Polska... Czytaj dalej →
Tajemnice otyłości: a może to nasz mikrobiom?
Tim Spector, genetyk i profesor londyńskiego Kings College, jest autorem niezwykle ciekawej książki zatytułowanej... „Jednakowo odmienni”. Rozprawia się w niej bezlitośnie z...determinizmem genetycznym. Dla niektórych jest to co najmniej zaskakujące, gdyż „od małego” wmawia się nam, że „genów nie oszukasz”, a w szkole na lekcjach biologii królują niepodzielnie Mendel i Morgan, którzy „przecież udowodnili”, że... Czytaj dalej →
Biologia jest prosta, ale nie ta „na czasie”…bo ona jest tylko śmiertelnie nudna
Od niedawna jedną z wiodących serii podręczników dla szkół średnich jest „Biologia na czasie”. Zachęcające, prawda? Zdziwicie się! To raczej „biologia ponadczasowa”! Przykłady? Weźmy pierwsze z brzegu, np. z genetyki, bo ta rozwija się niezwykle szybko. 100 lat temu, podobnie jak dziś, też rozpisywano się o prawach Mendla i teorii Morgana i prawach Mendla. I... Czytaj dalej →
O dziwnej wojnie…: wyłącz TV, otwórz okno i popatrz SAM (-odzielnie) na świat!
Dokładnie rok temu propaganda kwitła u nas w najlepsze. Dorównywała jej kroku inflacja, wywołana oczywiście przez Putina. Wydawało się, że i jedna, i druga osiągają właśnie swe maksima. Nic bardziej błędnego. Nadal szczytów nie widać. Powspominajmy... Większość z nas zapewne nie zdaje sobie sprawy z tego, że w niektórych krajach za wręcz banalne wykroczenia można... Czytaj dalej →
Tajemnice otyłości: leptyna i gen otyłości (z epigenetyką w tle?)
Wczoraj nieco z przekąsem wspominałem o badaniach uczonych z Pensylwanii. Uzyskane przez nich wyniki sugerują, że tycie rozpoczyna się we wczesnym dzieciństwie. Ale, jak już wspominałem, historia wzrostu naszego BMI (dla przypomnienia: to oficjalna wyrocznia, która od wartości 25 umieszcza Cię w grupie grubasów i nie masz nic do powiedzenia, tym bardziej, że efekt jo-jo... Czytaj dalej →
