Od niedawna jedną z wiodących serii podręczników dla szkół średnich jest „Biologia na czasie”. Zachęcające, prawda? Zdziwicie się! To raczej „biologia ponadczasowa”! Przykłady? Weźmy pierwsze z brzegu, np. z genetyki, bo ta rozwija się niezwykle szybko. 100 lat temu, podobnie jak dziś, też rozpisywano się o prawach Mendla i teorii Morgana i prawach Mendla. I... Czytaj dalej →
O dziwnej wojnie…: wyłącz TV, otwórz okno i popatrz SAM (-odzielnie) na świat!
Dokładnie rok temu propaganda kwitła u nas w najlepsze. Dorównywała jej kroku inflacja, wywołana oczywiście przez Putina. Wydawało się, że i jedna, i druga osiągają właśnie swe maksima. Nic bardziej błędnego. Nadal szczytów nie widać. Powspominajmy... Większość z nas zapewne nie zdaje sobie sprawy z tego, że w niektórych krajach za wręcz banalne wykroczenia można... Czytaj dalej →
Tajemnice otyłości: leptyna i gen otyłości (z epigenetyką w tle?)
Wczoraj nieco z przekąsem wspominałem o badaniach uczonych z Pensylwanii. Uzyskane przez nich wyniki sugerują, że tycie rozpoczyna się we wczesnym dzieciństwie. Ale, jak już wspominałem, historia wzrostu naszego BMI (dla przypomnienia: to oficjalna wyrocznia, która od wartości 25 umieszcza Cię w grupie grubasów i nie masz nic do powiedzenia, tym bardziej, że efekt jo-jo... Czytaj dalej →
Tajemnice otyłości: potyczki nauki z praktyką…
I bez nauki ludzie już dawno zauważyli, że niezdrowo objadać się między posiłkami, jeść w nocy i „nagradzać się” przysmakami. Spostrzeżenia te były jak najbardziej trafne, ale dla "specjalistów" – oczywiście bez wartości. Bo naukę od pseudonauki, to wyjaśnienie dla laików, różni właśnie owo drążenie w poszukiwaniu mechanizmów leżących u podłoża zjawisk. Ale nie wszystkich.... Czytaj dalej →
TAJEMNICE OTYŁOŚCI
Dziś umieszczam pierwszą z serii notek o naszym problemie nr 1, czyli otyłości. Oczywiście doskonale pamiętam, żeby zamknąć „temat cholesterolu” i LGBT. Niestety, w tym momencie cierpię na chroniczny brak czasu – zaczął się...sezon na ptaki. I tak będzie do końca czerwca. Ale znajdę parę godzin i spróbuję jak najszybciej podsumować obydwa podjęte zagadnienia. Bo... Czytaj dalej →
Dziewczyna czy chłopak?…: kawa na ławę, czyli dlaczego w USA jest najwięcej osób LGBT…
Ktoś, kto śledził wszystko, co napisałem (a to już 5 notek), domyśla się, że moje sugestie są jednoznaczne. Płeć – plastik – dysruptory endokrynne – ideologia LGBT to oczywisty związek przyczynowo-skutkowy. Problem jest podwójny. Z jednej strony mamy do czynienia z ogromnym wyzwaniem medycznym – zaburzeniami płciowymi. Z drugiej zaś, z bardzo poważnymi próbami uczynienia... Czytaj dalej →
Dziewczyna czy chłopak?…: plastik i płeć, o co w tym wszystkim chodzi?
Postępująca urbanizacja, industrializacja i konsumpcjonizm prowadzą do zwiększonego skażenia środowiska, które wpływa negatywnie na nasze zdrowie. W środowisku człowieka krąży nawet do 100000 wcześniej nieznanych związków chemicznych. Wśród nich mamy około 1400 substancji określanych jako dysruptory endokrynne (EDC – endocrine disrupting chemicals) – substancje naturalne występujące w żywności i środowisku lub syntetyczne zaliczane do zanieczyszczeń.... Czytaj dalej →
Dziewczyna czy chłopak?…: mroczna historia plastiku
Plastikowa rewolucja wybuchła w latach 1950. Z biegiem lat plastik był coraz tańszy, i coraz mniej śmierdzący. Do jego produkcji zaczęto wykorzystywać nowe komponenty mające zapewnić mu trwałość, plastyczność, przejrzystość, połysk i wytrzymałość na wysokie temperatury. Plastik jest trwały, nie tłucze się, nie zmienia smaku produktów, łatwo się go myje…,same plusy. Zwłaszcza, gdy minusy pojawiają... Czytaj dalej →
O dziwnej wojnie…: nareszcie razem, ale osobno, czyli moja prawda jest mojsza niż twojsza!
Rok temu przez cały kraj przetoczyła się gorąca dyskusja dotycząca sposobu obchodzenia 12 rocznicy naszej najnowszej narodowej tragedii. Było o czym gadać, bo przecież na karku mieliśmy wojnę za miedzą. No i miliony niespodziewanych gości, dla których jakikolwiek nierozważne działanie związane z rocznicą mogło stać się urazą, o ile nie prawdziwą obelgą. Popatrzmy... Głupi tytuł?... Czytaj dalej →
Dziewczyna czy chłopak?…: „niezniszczalne śmieci”
Od lat 1950. wyprodukowaliśmy 8.3 mld ton tworzyw sztucznych. Zdecydowana większość to „plastiki jednorazowego użytku”, które bardzo szybko stają się śmieciami. Okazuje się, że aż 79% z nich trafia prosto na składowiska, gdzie zostaje pogrzebana i zapomniana. Tylko 9% jest poddawane recyklingowi, a pozostałe 12% - spalane. Nie muszę dodawać, że w „erze kowida” zjawisko... Czytaj dalej →
