Dziś krótko i weekendowo. Choć w tle ciężkie rzeczy – obłuda i ordynarne kłamstwa. Popatrzmy... Od wieków walczyliśmy z owadami, które były (i są) szkodnikami produktów mącznych. I w końcu nieoceniona Bruksela wpadła na genialny pomysł! Nikuś Dyzma i Ferdek Kiepski wymiękają! Otóż geniusze unijni wymyślili, żeby mielić robale razem z ziarnem i to, co... Czytaj dalej →
Karły moralne i intelektualne znów w akcji!
Rom Houben został sparaliżowany w 1986 r. po wypadku samochodowym. Lekarze orzekli, że jest w stanie śpiączki i nie ma zachowanej świadomości. W 2009 r. przeprowadzono specjalistyczne badania, które wykazały, że jego mózg funkcjonuje niemal zupełnie normalnie. Okazało się, że przez 23 lata cały czas był świadomy i słyszał wszystko, co się wokół niego działo.... Czytaj dalej →
dbaj o siebie, pamiętaj od czego zależy powodzenie „terapii”: magnez
Człowiek jest tyle wart, ile uczyni dla drugiego – Prof. Julian Aleksandrowicz Dziwny tytuł? Tak, zgadzam się. Ale spójrzmy nań jeszcze raz. „Dbaj o siebie” – czy my wiemy jak to robić? Czy nie jest tak, że zdajemy sobie sprawę z własnych „grzeszków”, ale... Czy nie jest tak, że „nie wiedzieliśmy, że tak nie można...”?... Czytaj dalej →
Hardcorowe potyczki z tasiemcami, czyli dla zdrowia wszystko!
W pierwszej notce o pasożytach (https://lornetkawsieci.com/2023/06/29/z-robakami-tez-mozna-ubic-interes/) pisałem o „drugiej twarzy robaka”, czyli ewidentnych korzyściach płynących niekiedy z jego obecności w naszym ciele. Być może zdjęcie umieszczone pod tytułem zraziło niektórych do lektury, ale trudno...to jest biologia i niekiedy będzie jeszcze gorzej. Choć źle już tak naprawdę jest. Oto namnożyło się u nas wszelkiej maści "specjalistów"... Czytaj dalej →
Człowiek – niepodzielny władca, gatunek jak wszystkie inne czy obraz Boga na ziemi?
Jeżeli Bóg w życiu jest na pierwszym miejscu, wszystko inne znajdzie się na swoim - św. Augustyn Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je znajdzie. Mt 10, 39 Tym wpisem rozpoczynam, choć pewne wątki już poruszyłem w poprzednich, cykl notek poświęconych ogólnie rozumianej ekologii człowieka.... Czytaj dalej →
Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie!
Czy jest w ogóle ktoś, kto nie pamięta tej sceny https://youtu.be/tpHQiFg67FI ? Wydaje się, że jest ona aktualna jak nigdy! Szczególnie u nas, gdzie od 2015 r. ster rządów dzierży samodzielnie „coś”, co określa się mianem „Prawo i Sprawiedliwość”, w skrócie PiS. I to „coś” skończyło się definitywnie, jak kończy się wszystko na tym świecie.... Czytaj dalej →
z robakami też można „ubić interes”!
Może nie taki jak na zdjęciu, ale... Pasożyty są naturalnym elementem każdej biocenozy. Ich istnienie jest wkalkulowane w homeostazę ekosystemów, choć są traktowane jako element szkodliwy, wrogi człowiekowi i jego gospodarce. Ścisła definicja pasożytnictwa jest trudna ze względu na złożoność zjawiska i brak wyraźnych granic między nim a innymi związkami symbiotycznymi. Tak dla przypomnienia: symbioza... Czytaj dalej →
rak – zwolennicy „chemii”nie dają za wygraną…
W ostatniej notce przedstawiłem nowe podejście do walki z nowotworami https://lornetkawsieci.com/2023/06/13/rak-wszyscy-platni-zabojcy-won/. Pewne szczegóły opiszę w niedalekiej przyszłości. Dziś jeszcze parę rzeczy o chemioterapii. Jej wyjątkową szkodliwość dla pacjentów znamy od samego początku. Niewielką – niestety – skuteczność także. Przypomnę tylko, że stosowane w niej preparaty to klasyczne cytostatyki, czyli związki chemiczne toksyczne dla wszystkich bez... Czytaj dalej →
miliony głodują, a żywność gnije!!!
Corocznie wyprodukowana, ale nieskonsumowana, żywność pochłania taką ilość wody, jaka w tym samym czasie przepływa przez Wołgę i odpowiada za wyrzucenie do atmosfery 3.3 mld ton gazów cieplarnianych. W Chinach, Japonii i Korei Południowej co roku jest marnowanych łącznie prawie 200 kg warzyw i zbóż na mieszkańca. Największą część spośród marnotrawionych 80 kg zbóż stanowi... Czytaj dalej →
współczesny kołtun…i wszystko, co złe…
Będzie mocno, bardzo mocno! Kim jest kołtun? To, z definicji, „człowiek o wąskich horyzontach umysłowych, zacofany lub ograniczony”. I wcale nie jest on „niewykształconym, prymitywnym katolem” z zapadłej wsi, lecz członkiem „elity”. Bo zamiast księdza i konfesjonału ma fejsbuka i tłitera, a Dekalog i mszę zastępują mu opinie "ałtorytetów". Taki człowiek toleruje wyłącznie własny światopogląd. Sprzeciwia się „holokaustowi” kornika... Czytaj dalej →
